"" – Latarnik2.0 Podoba się?

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Xperia arc S i impreza w Hiltonie

Design smartphona Xperia arc S jest dużym atutem tego modelu: dobrze komponuje się z porządną imprezą :)


Z Xperią arc S drzwi się otwierają..., można by powiedzieć. W jednym tygodniu zaliczyłem imprezę w Ambasadzie RP w Bukareszcie oraz imprezę w hotelu Hilton: premierę książki i magazynu pisanego przez expatsów w Bukareszcie. Spojrzenie na Rumunię oczami cudzoziemców oraz przewodnik dla nich po tym kraju i życiu Bukaresztu.

Myślałem, że będzie to "szkolna gazetka", nie spodziewałem się porządnej imprezy w Hiltonie.
Przemówienie. Nie będę was zanudzał całym: jeśli dobrze pamiętam za tą inicjatywą stoi Niemiec oraz Amerykanin. 
Nasza polska ekipa też ma podobną inicjatywę, która już nawet funkcjonuje, ale nie stać nas na Hotel Hilton, a ten blog też nie jest miejscem do promocji.
Mogę za to napisać, że jedną z części tej inicjatywy jest przemierzanie Rumunii będąc uzbrojonym w różne technologie mobilne i polowanie na takie ładne miejsca oraz te zupełnie nieładne, czyli eksplorowanie tego kraju na wszystkie możliwe sposoby.



Zdjęcia

Fajne jest to, że jak się idzie na tego typu imprezy, to można mieć pewność, że będą na nich się pojawiać te same twarze. Bukareszt nie jest małym miastem, ale cudzoziemcy łatwo mogą się tutaj dość przypadkowo odnajdywać.






niedziela, 11 grudnia 2011

Xperia arc S vs najszybszy horse na wsi

Xperia arc S
Eksperyment Xperia arc, który prowadziłem w lipcu 2011 roku, sprawił, że chciałem napisać filozoficzny post o smartphonach i o tym jak szybko rozwijają się technologie mobilne.

Mój pierwszy komputer miał taktowanie zegara 7 (słownie: siedem) razy niższe niż telefon Xperia arc S, który noszę ze sobą wszędzie, a i tak mówiono o mojej nie podłączonej do Internetu maszynie "najszybszy horse na wsi".

Było to latem 1997 roku i rodzice (pozdrawiam ich, bo wiem, że mnie czytają) kupili mi pierwszego blaszaka dwa razy szybszego niż mieli kumple na ulicy.  Pomyśleć sobie, że wtedy o takich urządzeniach jak współczesne smartphony myśleliśmy, że są tylko wytworami filmów SF. Raptem kilkanaście lat później mogę nosić ze sobą w kieszeni spodni coś, co jest 7x szybsze i daje dużo więcej możliwości niż tamten Pentium 200 MMX. O możliwościach nie będę pisał za bardzo w tym poście: macie to opisane w tym blogu, zresztą możliwości zależą od waszej fantazji oraz Android Market i aplikacji na półkach tego wirtualnego sklepu. Mi wystarczy np. porównanie, że w takiej Xperii mogłem zmieścić wirtualną redakcję Palmtop.pl, kiedy byłem redaktorem naczelnym tego serwisu. 

Samej prędkości podzespołów nie da się łatwo porównać.  W kolejnych postach zobaczymy jak parametry przekładają się na grafikę, zainstaluję nowe gry z Android Market i na  filmach skonfrontuję je z tym, w co się grało w roku 1997-1998. na komputerach klasy PC. Aż się wzruszyłem :)

Niesamowite, że przedstawiony na zdjęciu procesor Pentium 200 MMX był 7x wolniejszy od tego w Xperii arc S i jakieś 3x mniejszy od całego telefonu.

Takie oto kobyły w tamtych czasach stały na biurkach. W tamtych czasach... aż sobie uświadamiam, że nie młodnieję, a świat ciągle pędzi. Jak bardzo? Spójrzmy na wykres niżej.

Xperia arc s vs najszybszy horse na wsi!


Ciekawie wypada też porównanie prędkości internetu:
  • Pentium 200 MMX: na początku brak, potem modem telefoniczny o prędkości 56 kb/s (czyli odpowiednik GPRS-u w sprzyjających warunkach)
  • Xperia arc S: HSDPA 14,4 Mbit/s; HSUPA 5,8 Mbit/s oraz Wi-Fi


Dodajmy do tego możliwości, których tamten komputer oraz generalnie technologie nazwijmy je niemobilne nie mają:

  • 3g/HSDPA Internet: mobilny to nie to samo co. stacjonarny - możemy go zabrać ze dobą, a to daje nową jakość, chociażby np. dzięki geolokalizacji lub rzeczywistości rozszerzonej. Jedziemy autobusem i w trybie multiplayer możemy grać w Batlefield 3D uczestnicząc w bitwie czołgów z okresu Drugiej Wojny Światowej, możemy dzięki Google Goggles tłumaczyć ze zdjęcia menu w restauracji itp.
  • Kompas to głównie nawigacja oraz rzeczywistość rozszerzona, ale także nowy wymiar gier mobilnych, gdzie elektronicznego kompasu można używać do rozglądania się o 360 stopni w wirtualnym środowisku gry mobilnej.
  • Akcelerometr, który w takich grach jak wyścigi lub symulacje lotnicze zapewnia nowy wymiar rozrywki, a smartphone Xperia arc S staje się wirtualnym sterem lub wirtualną kierownicą. Chcemy przerobić naszego smartphona na poziomicę? W Android Market jest na to aplikacja!
  • Pojemnościowy ekran dotykowy z technologią multitouch: jego przewaga nad komputerem to np. nowy rodzaj interakcji: w Angry Birds nie pogramy sobie na stacjonarnym blaszaku.
  • Kamera, to nie tylko robienie zdjęć i nagrywanie filmów w jakości HD oraz ich bezpośrednie udostępnianie w serwisach społecznościowych dzięki internetowi mobilnemu, ale także zupełnie nowe zastosowania takie jak np. rzeczywistość rozszerzona.
  • Radio fm, fajnie posłuchać sobie analogowych rozgłośni radiowych. Stacjonarne blaszaki PC nie oferują takiego luksusu ;)
  • GPS dał technologiom mobilnym możliwość nawigowania, usług związanych z geolokalizacją (także w serwisach społecznościowych), geotaging, ale to rzeczywistość rozszerzona jest najciekawsza z tego wszystkiego.
  • Rzeczywistość rozszerzona. (augmented reality)
  • Android Market, czyli usystematyzowany rynek kompatybilnych aplikacji, które pobieramy lub kupujemy przez Internet bez zbędnych komplikacji.
  • Mobilność, to chyba największa zaleta technologii mobilnych ;)
  • GSM. Aha, łatwo zapomnieć, że Xperia arc s to także telefon komórkowy.

A Ty jaki miałeś pierwszy komputer i kiedy to było?

piątek, 9 grudnia 2011

Xperia active i mokra robota, czyli pisanie na mokro

Xperia active została wyposażona w unikatową technologię, która pozwala na ekranie pojemnościowym pisać mokrym palcem. Ba! norma IP67 ochroni Xperię active nie tylko przed wilgocią, ale także przed pełnym zanurzeniem! Nie wiele smartphonów na świecie to potrafi, a jeszcze mniej z Androidem 2.3.4 na pokładzie. Xperia active jest jedyna...?

Jeżeli jesteś użytkownikiem smartphona z ekranem dotykowym to z pewnością wiesz, że wystarczy odrobina cieczy, mokre palce lub płatki śniegu, aby uniemożliwić precyzyjną pracę z takim wyświetlaczem. Działa on bowiem na zasadzie detekcji miejsca, gdzie następuje zmiana pojemności elektromagnetycznej wyświetlacza wywołanej kontaktem z żywą tkanką - woda zaburza ten proces.

Pisanie jedną ręką i filmowanie tego drugą nad garem pełnym wody nie jest prostym zadaniem.



Dzieci, nie próbujcie tego w domach. Na dwóch filmikach niżej możesz zobaczyć, jak woda i ciecz na wyświetlaczu pojemnościowym wpływa na precyzję odczytywania dotyku.



Na tym filmiku widać, że pojemność elektromagnetyczna ekranu dotykowego została całkowicie zaburzona przez kilka kropel wody - wyświetlacz szaleje!



W tym poście zobaczysz jak świat wygląda z dna gara pełnego wody.

Jednak mimo wszystko Xperia arc S rozpieściła mnie swoją wielkością, dlatego do profesjonalnego pisania będę używał właśnie jej.  Notowanie na smartphonie to jedna z najważniejszych funkcji pożądanych przez mobilnych blogerów.

czwartek, 8 grudnia 2011

Xperia active: aktywna droga do pracy

Xperia active w garści
Parę razy mówiłem już, że Xperia arc S jest używana przeze mnie do pisania tekstów w np. metrze podczas drogi do i z pracy. Fajnie, że wyciągam smartphone i w garści mam wszystko co mi trzeba, całe "wirtualne biuro".

Natomiast sam fakt przemieszczania się też jest pożyteczny, a Xperia active potrafi zmierzyć tę użyteczność.

Android 2.3.4 w Xerii active został wzbogacony o kilka użytecznych sportowych aplikacji. Jeżeli jesteś ciekawy ile kroków robisz każdego dnia udając się do szkoły, czy pracy, to wystarczy tylko zapytać się Xperii active i szybko uzyskasz informacje na ten temat.
Aplikacja WalkMate fabrycznie zainstalowana w smartphonie Xperia active mierzy codzienną aktywność obliczając na podstawie danych z akcelerometra liczbę kroków, które robimy danego dnia.

Włączamy aplikację o nazwie WalkMate, którą fabrycznie zainstalowano w Xperii active. Aplikacja na podstawie akcelerometra oblicza liczbę kroków i nanosi te dane do kalendarza (można obserwować postępy). Sterowanie aplikacją jest banalnie proste: właściwie możemy ją tylko włączyć i wyłączyć. Wydaje mi się, że dokładność wskazań jest w granicach błędu 5% przy chodzeniu. Z bieganiem jeszcze nie testowałem :)

To dane pochodzące z jednego umiarkowanego tygodnia. Najbardziej stała jest droga do pracy wynosząca średnio 1720 kroków. W pracy wydawało mi się, że siedzę cały dzień przed lapim uczestnicząc w dużej liczbie spotkań w pokojach wirtualnych, czyli zbyt aktywny niby nie jestem, ale jednak około 700 kroków w pracy robię... Droga po pracy w tym wypadku to głównie droga na kickboxing.

wtorek, 6 grudnia 2011

Xperia active i wyprawa do kanionu Sapte Scari, Cz. II, FILM

To zadziwiające, że ta malutka Xperia active jest tak wytrzymała i ma tyle dobrego w sobie

Jak już pisałem, to zadziwiające, że maleńka i wytrzymała Xperia active może nagrywać filmy w jakości HD. Postanowiłem to przetestować w dość ekstremalnych warunkach kanionu Sapte Scari.

Możesz też zobaczyć zdjęcia z kanionu Sapte Scari wykonane telefonem Xperia active.

niedziela, 4 grudnia 2011

Xperia i przedświąteczne zakupy w sieci

Mamy już grudzień, warto zacząć myśleć o polowaniu na prezenty. Xperia z odpowiednimi aplikacjami z Android Market to niezły sieciowy łowca. 

Kto powiedział, że zakupy w Internecie nie mogą być mobilne i odbywać się w "sklepie analogowym"? Chyba nikt. Postanowiłem dokonać w Android Market przeglądu aplikacji związanych z zakupami online.

Do napisania tego postu zainspirował mnie projekt, który wygrał tegoroczny  Startup Fest: mowa oczywiście o polskiej aplikacji SaveUp, która trafiła na wirtualne półki Android Market.

Zadaniem aplikacji jest rozpoznawanie produktu na podstawie jego zdjęcia. Wchodzimy do sklepu, cykamy fotkę i SaveUp przeszukuje oferty sklepów internetowych, aby znaleźć najtańszy produkt. Aktualnie SaveUp działa wyłącznie z okładkami książek, ale twórcy aplikacji mówią, że pracują nad tym, aby docelowo można było w ten sposób wyszukiwać dowolny produkt!

Rozpoznawarkę grafiki już kiedyś testowałem: Google Goggles (chyba najbardziej zaawansowane rozwiązanie tego typu dostępne dla krańcowego użytkownika).

SaveUp w Android Market: QR Code


Ceneo

Ceneo na Android OS
Przyzwyczailiśmy się, że aukcje są zawsze tańsze od sklepów internetowych. Sprzedawcy zaczęli wykorzystywać to przyzwyczajenie i teraz nie jest to już takie oczywiste.

Dlatego powstały porównywarki cen ofert sklepów internetowych. Warto sprawdzić, który z nich oferuje najniższą cenę za dany produkt.

W Android Market można znaleźć aplikację Ceneo, która jest mobilnym klientem serwisu internetowego o tej samej nazwie. Nic prostszego. Wpisujemy nazwę produktu, a Ceneo wyświetla oferty począwszy od najtańszych.

Po uruchomieniu Ceneo w wersji na Androida widzimy wyszukiwarkę oraz spis kategorii towarów.

Nie zabrakło wbudowanego skanera kodów paskowych, ale o tej technologii przeczytasz przy opisie aplikacji Allegro.

Schowek. Chodząc po analogowych sklepach, często mamy koszyk. Schowek właśnie tak działa. Jak znajdziemy jakiś interesujący produkt, możemy go odłożyć do schowka i podjąć decyzję o zakupie później.

Mobilne Ceneo zapewnia dostęp także do elementów społecznościowych w postaci ocen użytkowników oraz komentarzy. Nie zabrakło opisu parametrów technicznych (jeżeli chcemy kupić elektronikę) , galerii zdjęć produktów,

CENEO w Android Market: QR Code



Allegro na Androida
Allegro Mobile

Aplikacja Allegro również znalazła swoje miejsce na wirtualnych półkach Android Market. Możemy ją pobrać na nasze Xperie zupełnie za darmo.

Allegro nie jest prostym programem, który tnie tylko kopiuje możliwości serwisu, którego jest klientem. Wychodzi poza ciasne granice cyberprzestrzeni, aby połączyć świat wirtualny z realnym. Kto powiedział, że zakupy w Internecie nie mogą odbywać się w prawdziwym sklepie?

Aplikacja Allegro ma wbudowany skaner kodów paskowych, dzięki, któremu możemy błyskawicznie porównać ceny dóbr w sklepie analogowym z ofertą w Sieci! Sprzedawcy was znienawidzą....

Kolejną użyteczną ciekawostką jest wyszukiwanie głosowe produktów. Allegro wspiera tę funkcję (w przypadku przeszukiwania Google działało to nieco sprawniej).

Najważniejsze, że dzięki mobilnej aplikacji Allegro zarówno kupimy jak i sprzedamy przedmiot.

Sprzedaż. Xperią arc robimy zdjęcia produktu. Nie musimy ich nawet nigdzie przegrywać! Możemy je załadować do naszej aukcji bezpośrednio z poziomu mobilnej aplikacji Allegro na Androida.

A następnie krok po kroku wypełniamy tytuł aukcji, cenę, opis, zasady dowozu, czas trwania i wszystko to, co allegrowicze znają.



Kupowanie. Przeszukujemy wg kategorii lub dzięki wyszukiwarce to, co poszło pod wirtualny młotek. Czytamy opinie, sprawdzamy ceny i decydujemy się na zakup.

Allegro na Androida: QR Code


eBay

W Android Market można znaleźć aplikację eBay, czyli klienta najpopularniejszego globalnego serwisu aukcyjnego. Wyszukujemy oferty, sprawdzamy opinie o sprzedawcy, kupujemy lub sami sprzedajemy.

eBay także obsługuje skanowanie kodów paskowych.

Funkcjonalność bardzo podobna do mobilnej aplikacji Allegro na Androida, dlatego nie będę się powielał.

eBay w Android Market: QR Code


Co prawda nie znalazłem mobilnej wersji aplikacji Snajper w Android Market, ale dzięki temu, że Xperia arc wspiera technologię Flash 10.3, nie ma problemu z ustawieniem strzału Snajpera z poziomu smartphona od Sony Ericssona.

Czym jest Snajper? Jest to usługa, która pozwala ustrzelić aukcję internetową w ostatniej chwili licytując najniższą możliwą kwotę w sposób automatyczny i zdefiniowany wcześniej.

Tworzymy konto na Snajperze, podajemy dane logowania się do serwisu aukcyjnego, gdzie odbywa się licytacja (wsparcie dla Allegro i eBay), podajemy link lub numer aukcji. Następnie ustalamy ile jesteśmy w stanie zapłacić maksymalnie za wystawiony przedmiot i ustalamy na ile sekund przed końcem ma paść nasz strzał. Reszta należy do Snajpera. Ma on wynegocjować dla nas najniższą cenę w ostatniej chwili! Za to mu płacimy, a w tej branży nie ma miejsca na pomyłki ;-)


Tego typu aplikacji dostępnych za darmo w Android Market jest sporo.


Z Xperią na łowach. Przy produktach spożywczych nie ma to większego sensu, ale skanowanie kodów paskowych drogiej elektroniki i porównywanie cen w Sieci to już zupełnie inna sprawa.

Są to sprytne programiki, które dzięki aparatowi fotograficznemu w Xperii potrafią skanować kod paskowy przy produktach. Jest to proces identyczny jak skanowanie przez kasjera w supermarkecie. Kod  paskowy to język znany sprzedawcom, ale my także możemy szybko zacząć nim operować Jeżeli wszystko zadziała w 100% prawidłowo, to dzięki skanerowi dowiemy się z jakim dokładnie produktem mamy do czynienia, a to daje  możliwość sprawdzenia ceny w sklepach internetowych, aby zorientować się czy przepłacamy, czy nie. Sprzedawcy z pewnością nie będą was lubić. Przy droższym sprzęcie łatwo można się dzięki takim skanerom targować. Argumenty nie do obalenia. Skanery działają bardzo szybko.

Skanujemy kody, szukamy tańszych ofert w Sieci, wkurzamy sprzedawców. Z księgarni realnej jednym kliknięciem sprawdzimy oferty wielu księgarni wirtualnych, a spece od e-marketingu poprowadzą nas do kasy. Mając Xperię w ręce możemy kupić produkt w e-sklepie a nawet za niego zapłacić i to wszystko będąc w księgarni fizycznej.

Nawet jeżeli nie uzbroiliśmy naszej Xperii w ciężką amunicję w postaci skanera kodów paskowych, to możemy użyć zwykłej przeglądarki oraz internetowych porównywarek cen.


Lektura dodatkowa

Na temat zakupów w święta Bożego Narodzenia możesz przeczytać w artykule Misja święta. Możesz także zobaczyć zdjęcia i filmy w HD z bukaresztańskiego centrum handlowego.

P.S

Aplikacje eBay oraz Allegro przydałyby mi się do zbierania danych do... mojej pracy magisterskiej. Analizowałem wtedy zmiany kursów cen walut wirtualnych popularnych gier z gatunku .MMORPG. Sprawdzałem je każdego dnia, aby zbadać korelacje pomiędzy różnymi e-walutami oraz realnymi pieniędzmi.

czwartek, 1 grudnia 2011

Xperia arc S/Xperia arc: dziwa Rumunni w HD. Cz. I

"Jeszcze mniej chodników, jeszcze więcej kabli" - tak w 
telegraficznym skrócie opisałem Bukareszt  moim 
znajomym z Cluj-Napoca.

Rumunia jest krajem ogromnych kontrastów. Do tej pory zdjęcia pochodziły z ładnych i ciekawych miejsc, ale przez 1,5 roku zebrało się także mnóstwo bardziej stereotypowych fotek tego kraju.
Morze cegieł

Kiedy przyjechałem pierwszy raz do Bukaresztu i po rozmowie kwalifikacyjnej, chciałem trochę zwiedzić Bukareszt. Zapytałem się ładnie Xperii arc i map Sygic jak najszybciej dotrzeć to pałacu Ceauşescu - drugiego po Pentagonie największego budynku na świecie (btw. mieszkam od niego jedną stację metra i nigdy bym nie pomyślał, że coś takiego może się wydarzyć...). Xperia wyznaczyła mi drogę, ale to co widziałem...


Pomyślałem sobie, że Bukareszt jest miastem po bombardowaniu.Pranie wiszące w bramie w centrum miasta obok jakiegoś gruzowiska robi wrażenie.

Lipscani: stare miasto, imprezowa dzielnica Bukaresztu

W tym momencie ogromna część Bukaresztu jest rozkopana. Pewnie ma to związek z przystąpieniem Rumunii do UE i strumieniem kasy ze wspólnotowej skarbonki. Problem w tym, że to wszystko będzie pewnie rozkopane jeszcze przez jakieś X lat.

Jak pierwszy raz tutaj przyjechałem pomyślałem sobie, że to miasto jest po bombardowaniu. Coś w tym jest. Lipscani to stare miasto, imprezowa dzielnica Bukaresztu. Rumunia ma w sobie coś z kraju południowego - nocą place i wąskie stare uliczki pełne są ludzi. Tylko, że od przynajmniej pół roku (tyle czasu tutaj jestem) Lipscani jest rozkopana, co jest zabawne.

Wyobraźcie sobie te wszystkie laski, które wystrojone w kozaczkach na szpilkach przemierzają gruzowisko. Właściwie nie musicie.sobie tego wyobrażać, bo nagrałem Xperią film. Za to musicie wiedzieć, że Rumunki potrafią się ubierać.


Lipscani, imprezowa dzielnica Bukaresztu




Chodniki

Bukareszt cierpi na brak chodników. To chyba spisek ekip remontowych i producentów butów. Kiedy znajomi.z Cluj-Napoca zapytali się jak mi.się żyje w Bukareszcie w telegraficznym skrócie napisałem "Bukareszt, jeszcze więcej kabli, jeszcze mniej chodników". Do kabli też przejdziemy, bo jest to najbardziej charakterystyczna rzecz w rumuńskim zurbanizowanym krajobrazie.


Jak to się mawia w Bukareszcie: "Dobrze, że w ogóle jest". Ten chodnik jest w głównej imprezowej dzielnicy, czyli w Lipscani, i pewnie będzie wyglądał tak jeszcze z pół roku


Nikt nie powiedział, że droga na imprezę w piątek po mega ciężkim tygodniu będzie łatwa i usłana różami
Ta droga prowadzi na niezłą imprezkę
...Ale trzeba przejść obok góry śmieci. Gorzej pod tym względem jest tylko w Atenach. Pamiętam strajk śmieciarzy, który trwał tydzień, a w Grecji było wtedy bardzo ciepło. Było to w 2007 roku w okresie prosperity, podczas kryzysu nie wiele się zmieniło, nadal w Atenach są regularnie organizowane strajki.
Góra piachu przed pubem w dystrykcie Lipscani, Bukareszt. Kiedy ojcowie oglądają mecz, ich dzieci mogą pobawić się w piaskownicy przed barem. Rano robotnicy użyją piachu do tworzenia chodników, które pokazywałem wyżej. Tak oto łączy się pożyteczne z pożytecznym, a znając szybkość prac w Rumunii użyteczność i wielofunkcjonalność tej góry piachu będzie trwała jeszcze z pół roku.
W tym miejscu na Lipscani znajduje się najlepszy kebab świata. Nazywa się to Shoarma i jest dużo lepsza niż kebaby tureckie, niemieckie, greckie o polskich nie wspominając. Po pierwsze kebab najpierw jest pakowany w torebkę foliową, a potem w chusteczki (dzięki temu nic nie cieknie na spodnie!), po drugie z dodatków dają do niego nawet natkę! O frytkach nie wspominając. Mają tam też dziwną promocję: za 12 lejków dostajesz imprezowy zestaw kebab + piwko, a sam kebab kosztuje 11... Jak tu nie brać piwka za jednego lejka?
Marta nazwała to teleportem do Cluj-Napoca. W Cluj też jest taka dziura w ziemi, tylko, że w Bukareszcie została ona "zabezpieczona" przed wypadkami.
W ogóle standardem budowania kanalizacji w Rumunii jest umieszczanie studzienek wyżej niż poziom ulicy. Oj, Rumuni nie wzorowali się na Rzymianach, którym już w Starożytności budowanie tego typu konstrukcji wychodziło lepiej. W sam raz, gdy przyjdzie ulewa...
....Powódź w Cluj-Napoca. Ulice zamieniają się w rwące potoki. . Zdjęcie "udostępnione" przez Martę.

Psy

Nie sądziłem, że to możliwe, ale pod względem liczby bezpańskich psów Bukareszt pokonał nawet Ateny, gdzie mieszkając 8 miesięcy naoglądałem się dużo różnych scenek.

Obecny prezydent Rumunii wcześniej był burmistrzem Bukaresztu. Jednym z elementów jego programu politycznego było rozwiązanie problemów psów. Jak widać na zdjęciach niżej nie wygrał tej walki.

Pies z Lipscani otwiera nowy rozdział tego wpisu:

Bezpańska psina i dziura w ziemi: bardzo klasyczne zdjęcie w Rumunii
Raz w bardzo podobnej "psiej" scenerii widziałem siedzącą na schodku pannę młodą w ślubnej sukni z lampką czerwonego wina...
Psy na naszej ulicy w Cluj-Napoca terroryzowały nas
Bezpańskie psy patrolują grób nieznanego żołnierza i walczą o strefę wpływów