"" – Latarnik2.0 Podoba się?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca mobilna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca mobilna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 czerwca 2012

Od Gutenberga do Xperii S, czyli wszystkie sposoby pisania

Od czasów, kiedy człowiek wykuł pierwsze litery w skale wiele się zmieniło. Klawiatury ekranowe wprowadziły sporo ciekawych rozwiązań do wynalazku Gutenberga, czyli do ruchomych czcionek.

Niezliczoną ilość razy pisałem już na temat mobilnego blogoania oraz notowania na Xperii. Jest to jedna z głównych rzeczy jaką wykonuję na swoim smartphonie - większość tego bloga powstała właśnie dzięki Xperii S.

Gutenberg zapewne zdziwiłby się widząc swój wynalazek w takiej formie
W dzisiejszym poście przegląd sposobów pisania na Xperii S. Opcje wprowadzania tekstu znajdziecie z poziomu:
Ustawienia/Język i klawiatura/Klawiatura Xperia/Ustawienia wprowadzania tekstu
Pisanie przez przeciąganie

Ostatnio Xperia zaskoczyła mnie możliwością pisania przez przeciągnięcie. O co chodzi? Zobaczcie filmik niżej:




Ten sposób pisania uchodzi za najszybsze z możliwych przy użyciu klawiatury ekranowej. Wymaga jednak pewnych ćwiczeń i cierpliwości. To moje pierwsze kroki z tym systemem, więc zbyt szybkie to nie było :)
+ Szybkość
- konieczność nauczenia się
- jesteśmy ograniczeni do zasobu słów ze słownika
Dyktowanie, czyli pisanie SMS-ów bez konieczności dotykania Xperii S

Wiele postów temu sprawdzaliśmy jak Xperia przeszukuje Internet za pośrednictwem komend głosowych. Dziś test rozpoznawania mowy i dyktowania.



Test rozpoznawania dyktowanego tekstu na przykładzie genialnej aplikacji SMSoid.
+ Szybkość
+ Możliwość pisania bez dotykania urządzenia
- Liczne błędy
- Konieczność bycia podłączonym do Internetu
- Nie współpracuje ze wszystkimi aplikacjami

Pisanie ze słownikiem

Xperia S ma wbudowany słownik który pomaga w pisaniu. Piszemy, a ilość słów jest zawężana aż pojawi się to, które chcemy wstawić. System toleruje pewną ilość błędów i np. nie musimy pisać polskich liter (co jest czasochłonne), a system sam je wstawi.


+ Szybkość
+ Korekta pomyłek
+ Sprawdzanie ortografii
- Jesteśmy ograniczeni do zasobności słownika
Z poziomu:
Ustawienia/Język i klawiatura/Klawiatura Xperia/Ustawienia wprowadzania tekstu
można wyłączyć automatyczne wstawianie słów.

Podsumowanie

Opisane wyżej metody usprawniają pisanie dzięki wbudowanym mechanizmom opartym na słowniku lub rozpoznawaniu mowy. Największym problemem jest pisanie słów, które nie są zawarte w słowniku. W przypadku pisania bloga technologicznego bywa to problemem, bo system może wstawić najbardziej podobne słowo znalezione w słowniku. Rozwiązaniem tego problemu jest dodawanie słów do zasobów słownika.

Emerytowany redaktor naczelny radzi

Jako były redaktor naczelny, który pisał o technologiach mobilnych, mogę powiedzieć, że przyzwyczaiłem się do do zwykłej klawiatury ekranowej z podpowiadaniem słów, ale bez ich automatycznego wstawiania.

Plusy:

1. Szybkość. Piszemy słowo, a nad klawiaturą ekranową wyświetlana jest lista podpowiedzi. Kiedy widzimy tę trafną, zatwierdzamy dane słowo.
2. Ortografia: dzięki wbudowanemu słownikowi widzimy prawidłową pisownię
3. Nie jesteśmy ograniczeni do zasobu słów ze słownika

Najlepsze jest to, że podczas pisania możemy swobodnie wybierać i mieszać ze sobą różne sposoby bez konieczności grzebania w ustawieniach.

A Ty jak lubisz pisać na klawiaturze ekranowej?

P.S

Czy trafiłem do piekła?

Rozbawiło mnie, że rumuńsko-rumuński słownik nazywa się DOOM (z ang. piekło na ziemi). Czy Rumunia jest piekłem? Ostatnio jest tak gorąco, że myślę, że jest! Takie obrazki też mnie do tego przekonują, ale takie są już za to ładniejsze.
DOOM to tytuł kultowej gry FTP, której port na Androida można pobrać z Google Play.

QR Code DOOM

poniedziałek, 28 maja 2012

Dzień z Xperią S, czyli, czy już jesteśmy w erze Post PC?

Czy jesteśmy już w erze Post PC?
Od dłuższego czasu trendem jest odchodzenie od komputerów stacjonarnych. Dzieje się to jednak zdecydowanie wolniej niż użytkownicy i branża IT chciałaby tego.


Era Post PC nie ma swojej ostrej definicji. Dla mnie jawi się jako kombinacja chmury i jednego hardware (smartphone). Obecnie niebo IT pełno jest chmur, co zaciemnia przejrzystość sytuacji, a do tego ma silny opór w postaci przyzwyczajeń. Nie chcę całkowicie wyrzec się softu i danych przechowywanych lokalnie ze względu na zaufanie do chmury i wygodę (nie zawsze mamy lub chcemy mieć dostęp do Sieci). Najprostszym przykładem są albumy zdjęć, które chcę mieć tylko lokalnie (przecież nie wszystko chcę wrzucać w otchłań cyberprzestrzeni, bo jak coś tam trafi raz, to zostanie na zawsze), ale dostępne najlepiej z jednego urządzenia. Nie chcę synchronizować albumów na wielu urządzeniach i nie chcę ich mieć w chmurze, więc jak? Odpowiedzią jest era post PC w najlepszej formie jaką przemysł IT opracował do tej pory, ale nie bez minusów.

Era post PC i rynek

Rynek proponuje:

  • Notebook. Obok Xperii S, jest jedynym urządzeniem, którego używam. Głównie tego z pracy, bo osobisty jest zbyt wolny do wielu zastosowań. Można go zabrać ze sobą, ale nie mamy go zawsze przy sobie. O komputerach stacjonarnych i stacjach roboczych nie będę pisał.
  • Netbooki, czyli malutkie laptopy. Nie mieszczą się do kieszeni i w porównaniu do laptopów mają podstawową wadę: są malutkie i nie pozwalają na komfortową pracę. Zbyt małe na komputer, zbyt duże na sprzęt mobilny. 
  • Tablety, urządzenia posiadające wszystkie zalety smartphonów poza tym, że nie mieszczą się do kieszeni, a to całkowicie przekreśla ich sensowne zastosowanie w terenie. Sprawdzałem na Galaxym Tab i doszedłem do wniosku, że tablety to jedynie mobilne urządzenia domowe. Skoro do plecaka mogę spakować pełnowymiarowego laptopa to po co mi okrojona o klawiaturę jego namiastka?
  • Smartphony: w odróżnieniu od klas urządzeń wymienionych wyżej, smartphony mieszczą się do kieszeni i są prawdziwie mobilne.
Smartphony vs. era Post PC


Założenia:

  • Urządzenie zawsze pod ręką i w pełni mobilne
  • Urządzenie maksymalnie zbliżone do możliwości współczesnych komputerów
  • Urządzenia, które przewyższają możliwościami współczesne komputery: głównie dzięki internetowi mobilnemu, GPS, akcelerometrowi, kamerze i wszystkiemu co z tego wynika
To właśnie ta ostatnia klasa urządzeń jest wg mnie najbliższa pojęciu era post PC (oczywiście ze współczesnego punktu widzenia). Ponieważ użytkuję Xperię S zobaczmy na jej przykładzie w jakim stopniu ten smartphone wpisuje się w erę Post PC.


Xperia S w bardzo wielu aspektach zastępuje mi komputer. Przeanalizujmy sytuacji, kiedy tak na prawdę włączam notebooka:
Mobilna maszyna do pisania

  • do publikowania postów na blogu, obróbki tekstów, dodawania zdjęć. W Eksperymencie Xperia udowadniałem, że to wszystko jest możliwe do wykonania na Xperii, ale bardziej pracochłonne. W praktyce teksty piszę na Xperii S w terenie (oszczędzanie czasu, wena twórcza mnie może dopaść wszędzie), ale obrabiam je na komputerze.
  • Montowanie filmów. Myślę, że w Google Play znalazłoby się coś, co wygodnie pozwoliłoby składać filmy. Xperia S sama z siebie umożliwia przycinanie filmów, co często używam. 
  • Większe researche w Internecie
  • Czasami socialnetworking, ale coraz częściej robię to na Xperii gdzie chcę (np. nawet w wannie)
  • Oglądanie filmów. To dałoby się rozwiązać samą Xperią S oraz nowoczesnym telewizorem. Na co dzień jednak nie mam tego ostatniego, więc nie podłączę do telewizora przez HDMI lub DLNW swojej Xperii S.
  • Dla większości będą to także gry. Dla mnie nie.  Całkowicie przestałem grać w gry inne niż mobilne zapewne ze względu na brak czasu. Gry mobilne nie są zobowiązujące, można postrzelać sobie z ptaków, kiedy czeka się na metro. Obecnie grywam w 9mm.
Podstawowe wady smartphonów jako narzędzi ery post PC:
(wady, które można obejść)

  • Pojemność pamięci; Xperia S ma wbudowaną kość pamięci 32 GB - to bardzo dużo dzisiaj, ale czy wystarczy dla urządzeń jutra? Pozostaje mi przeprosić się z chmurą i wtedy możliwości wydają się nieograniczone.
  • Wielkość ekranu: Xperia S do używania w terenie ma świetny wyświetlacz o idealnych rozmiarach 4,3". Era Post PC wymaga jednak większych rozmiarów, które zmieszczą się w kieszeni. Rozwiązaniem tego problemu jest podłączenie Xperii S do projektora multimedialnego lub telewizora przez interfejs DLNA lub HDMI.
  • Moc obliczeniowa. Xperia S w pełni zaspokaja moje potrzeby szybkości. Nie gram na PC w nowe gry, a te, w które ostatnio grałem na stacjonarnym blaszaku też mogę odpalić na Xperii S uruchamiają się na moim smartphonie. W przyszłości z pewnością dzięki różnym usługom takim jak  onLive, będzie można czerpać z chmury także moc obliczeniową. Wtedy nawet w gry stacjonarne można byłoby grać na smartphonach nie martwiąc się o wymagania sprzętowe
Czego brakuje najbardziej? 

A teraz najważniejsze. Takiej koncepcji nigdzie nie widziałem, ale prędzej, czy później ktoś z branży mobilnej to zrobi. Podłączanie małego smartphona pod wielki ekran ma sens, bo daje możliwość cieszenia się multimediami w "pełnym wymiarze". Co z aplikacjami? Uważam, że w erze Post PC zarówno aplikacje jak i systemy operacyjne powinny się przełączać pomiędzy trybem mobilnym i stacjonarnym. Po co mi ikona z Androida o rozmiarze pół metra po podłączeniu do projektora multimedialnego? Po podłączeniu do telewizora interfejs, który został zaprojektowany do obsługi palcami na małych wyświetlaczach, musi się przeorganizować tak, jakby obsługiwał sprzęt stacjonarny. Zarówno na poziomie optymalizacji pracy, jak i jego złożoności. Do tego potrzeba swobodnego dokowania całych smartphonów w komputerach i telewizorach (a nie jedynie współdzielenia multimediów przez HDMI). Potrzeba także swobodnego dodawania akcesoriów typu klawiatura i mysz (przez hostUSB lub Bluetooth)

Prawdziwa era Post PC?

Oznacz to, że aplikacje i mobilne systemy operacyjne musiałyby się stać dużo cięższe a być może nawet częściowo umieszczone w chmurze. Interfejsy zaprojektowane na małe wyświetlacze nie mają dużego sensu gdy podłączymy je pod coś większego. Od mobilnego edytora grafiki oczekujemy podstawowych funkcji, które mogę obsługiwać palcem na małej powierzchni roboczej (wyświetlaczu), ale po użyciu rozszerzenia w postaci telewizora, myszy i klawiatury chcemy, aby ten edytor dawał funkcje Photoshopa. To jest dla mnie prawdziwa era Post PC. Jeden hardware (smartphone) i zero ograniczeń!

P.S

Ostatnio zauważyłem ciekawą rzecz. Podarowałem Xperię arc i Xperię arc S swoim rodzicom. Okazuje się, że są oni w stanie przeskoczyć całą erę PC! Nie używali wcześniej komputera, a teraz robią te wszystkie rzeczy na swoich smartphonach. Wystarczył silny bodziec w postaci konieczności kontaktu (Skype, mail, wysyłanie załączników) a przy okazji Allegro, strony internetowe, Facebook, gry mobilne nie są obce. Jestem pod wrażeniem, że taki skok jest w ogóle możliwy.


Telekonferencje:


To jest Brysia. Zdjęcie jest zrzutem ekrany podczas telekonferencji Skype. Ja, będąc w Rumunii, zrobiłem je telefonem mamy, która była w Polsce. Takie rzeczy są możliwe. Można robić zdjęcia czyimś telefonem będąc 1000 km dalej. Nie wiem tylko czemu pojawił się na zrzucie biały prostokąt. Tam powinien być obraz z kamery mojej Xperii S.

czwartek, 24 maja 2012

Bycie blogerem i Xperia S


Deszczowa pogoda sprzyja blogerom. Zamiast łazić po świeżym powietrzu można coś napisać w domu...
Zatem dzięki Xperii zostałem blogerem. W dzisiejszym poście lista umiejętności, które powinien posiadać bloger zajmujący się technologiami mobilnymi. Ten post jest napisany z delikatnym przymrożeniem oka.

Xperia jest moją mobilną maszyną do pisania i biurem

Kilka punktów z CV mobilnego blogera:

1. Umiejętność polowania na kosmitów i ich tropienia w transylwańskich lasach ;)
2. Mobilność. Trzeba być przynajmniej tak mobilnym jak technologie mobilne. Akcja tego bloga toczyła się w:
WarszawiePeleş Synai, Bukareszcie, Cluj-Napoca, Berlinie, strzelnicy, w górach, na imprezach, Hiltonie, w kanionie Sapte Scari, w Rzymie, w Bułgarii, w Warszawie nocą i ponad nią, w dziczy, w mieście Timişoara, Sybin, Barcelonie, Braszowie, 100 metrów pod ziemią, Paryżu i paru innych miejscach.

3. Walka z wampirawi w Transylwanii w pobliżu Bran 
Czosnek i kołek to przeżytek: do obrony przed wampirami przyda się Xperia S z arsenałem aplikacji z Google Play
4. Skoro mowa o walce: umiejętność władania orężem zwanym Skype Mobile podczas wojny polsko-czeskiej jest esencjonalną umiejętnością blogera.
5. Umiejętność odzyskiwania skradzionych prętów nuklearnych, dbania o interesy Stanów Zjednoczonych oraz profesjonalne ratowanie świata, czyli mobilne giercowanie na Xperii.
7. Dobra kondycja fizyczna, aby być w stanie przetestować sportowe aplikacje z Google Play: bieganie (to dopiero w planach, jak przestanie padać...), Yoga oraz bycie aktywnym...
8. Znajomość YouTubowego międzynarodowego prawa autorskiego. Kiedy pisałem tekst o projektorze multimedialnym oraz złączu miniHDMI w telefonie Xperia, nagrałem film, aby pokazać jak to się prezentuje. YouTube zdecydował się usunąć ten film i przy okazji postraszył mnie, że jestem piratem... A na nagraniu był fragment trailera filmu Avatar...
9. Wykonywanie.zdjęć, obróbka wideo
Jeżeli chcesz zrobić zdjęcie telefonu z tym co znajduje się na wyświetlaczu to zazwyczaj ekran wychodzi jako trapez. Dzieje się tak dlatego, że nie jesteśmy w stanie zrobić zdjęcia z ręki na wprost, poza tym pod kątem często unikamy odbić światła na wyświetlaczu. Aby przerobić trapezoidalny ekran na prostokątny przyda się trochę Photoshopa i zmiana perspektywy. Oczywiście można też zrobić zrzut bezpośrednio z ekranu Xperii S, co jest o niebo łatwiejsze :)
12. Sprawne poruszanie się po rzeczywistości sklepu Google Play, rzeczywistości rozszerzonej, rzeczywistości wirtualnej i rzeczywistości rzeczywistej, która spaja te wszystkie przenikające się rzeczywistości oraz nie stracenie kontaktu z żadną z nich!
13. Dać sobie organizować czas i czerpać co najlepsze


Szukając inspiracji: w otoczeniu muz, muzeum watykańskie

niedziela, 20 maja 2012

Xperia S i życie na emigracji

Dzisiejszy post jest sponsorowany przez literkę "D" jak dupa :D
Sprawa się wyjaśni na końcu tego posta

Założeniem tego bloga jest opisywanie jak Xperia S, Android 2.3.4 oraz Google Play pomagają w codziennym życiu emigranta w Rumunii i nie tylko w Rumunii. Zatem...
Xperia S: łączność z całym światem zawsze i wszędzie!
Komunikacja

Dzięki multitaskingowi oraz komunikacji na różnych poziomach dystans geograficzny jest skrócony. Granice w cyberprzestrzeni między państwami nie mają znaczenia dla przepływu bitów niosących informacje. Pomaga w tym fakt, że w Rumunii jest bardzo dużo dostępnych otwartych hotspotów sieci WLAN. Można iść do restauracji, parku, pubu i mieć niemalże pewność, że znajdziemy niezabezpieczoną sieć Wi-Fi.



Jest to jedna z moich ulubionych aplikacji, która jest dostępna w Google Play za darmo. Jej zadaniem jest wysyłanie SMS-ów w oparciu o darmowe bramki smsowe w internecie
Genialna aplikacja!

Smsoid pewnie nie jeden raz uratował już związek z moim Bejbikiem oraz pozwolił znacząco podreperować budżet. Jak się żyje na emigracji, to aplikacja tego typu staje się niezbędnikiem, który skraca dystans do Polski. Myślę, że jest to aplikacja używana równie często jak Advanced Task Killer ;-)

SMSoid bazuje na polskich bramkach do wysyłania SMSów. Dzięki niej wysyłamy SMSy za darmo nawet z Rumunii do Polski!

Jakoś nie zauważyłem, aby inne kraje niż Polska posiadały takie rozwiązania jak darmowe bramki SMS, a szkoda. Wiecie może coś na ten temat?
SMSoid, QR code, Google Play

Skype: QR code, Google Play
Mobilna wersja Skype w Xperii to nie tylko jedna z najważniejszych aplikacji dla emigranta, ale właściwie dla wszystkich. Dzięki Skype Mobile można rozmawiać przez telefon i sieć WLAN/3G z innymi użytkownikami komunikatora za darmo lub dzwonić do Polski tanio na telefony stacjonarne oraz komórkowe dzięki VoIP. Można także używać Skype Mobile do walki z Czechami...

Wbudowana w Xperię S kamera umożliwia przekaz wideo, co jest świetnym rozwiązaniem. Raz jak mój Bejbik odwiedzał "teściów", a na stole położono Xperię arc S, którą podarowałem mamie. Mikrofon jest na tyle czuły, że potrafi zbierać dźwięk rozmów z całego pokoju bez większych problemów, więc słyszałem wszystko. Natomiast podczas używania zestawu głośnomówiącego może pojawić się echo. Wtedy trzeba ściszyć dźwięk w swoim smartphonie.

Więcej na temat aplikacji Skype Mobile przeczytasz w artykule "Mobilny Skype"

Skype Mobile dla Androida


Jeżeli masz dodatkową pracę w Polsce (a jeszcze nie tak dawno temu byłem redaktorem naczelnym pewnego serwisu internetowego) mieszkając w Rumunii, to smartphone z systemem Android OS jest niezwykle użytecznym narzędziem, które sprawia, że twoje wirtualne biuro jest zawsze tam gdzie Ty, a różnica stref czasowych oraz dystans geograficzny nie stanowi bariery dla wolnej twórczości.
Więcej na temat pracy mobilnej i zdalnej przeczytasz w postach opracowanych na podstawie moich doświadczeń jako Redaktora Naczelnego serwisu Palmtop.pl:

Jak jesteś na emigracji to warto poznać trochę kraj, w którym mieszkasz. Warto też mieć przy sobie Xperię  S ze względu na dobry aparat cyfrowy wspierany przez technologie znane z kompaktowych cyfrówek Sony Exmor R for mobile oraz 12 mpix matrycę. Wszystkie Xperie, które miałem pozwoliły mi uwiecznić niezliczoną ilość wydarzeń, a wszystkie one znajdziesz w galerii.

Zdjęcie uchwycone smartphonem Xperia S

Tego typu turystykę wspiera grupa MeetUp - to zaskakujące, że w Rumunii z zupełnie obcymi ludźmi można jechać a to nad Morze Czarne, a to do kanionu pod Braszowem, itp.

MeetUp jest siecią społecznościową o charakterze lokalnym, która wspiera inicjatywy w "realu".

Z punktu widzenia emigranta to sposób na dowiedzenie się, co się dzieje w mieście i możliwość poznania ludzi.

Słownik

Rumuni generalnie dobrze znają języki obce, wręcz rewelacyjnie (dotyczy przede wszystkim Cluj-Napoca, bo z perspektywy czasu oceniam, że w Bukareszcie jest nieco inaczej). Czasami jednak przydaje się słownik: w sklepie, albo do tłumaczenia menu w restauracji. Jeżeli chodzi o język rumuński, to w Google Play nie widziałem, żadnej aplikacji tego typu poza Google Translator, który działa jedynie w trybie online. Możemy też użyć Google Goggles, aplikacji, która potrafi rozpoznawać tekst ze zdjęcia, wykrywać język i tłumaczyć go. Takie cuda! Ta aplikacja wspiera turystę także dzięki temu, że na podstawie obrazu z kamery jest w stanie rozpoznawać znane obiekty: budowle, obrazy, dzieła sztuki, itp. i w ten sposób dostarcza z Sieci dodatkowych informacji.

Kod QR do aplikacji Gogless w Google Play

Gogless rozpoznaje budowle

Odnośnie menu. W Cluj Napoca jest restauracja, która jako jedna z niewielu podaje rumuńskie jedzenie. Jej wystrój pamięta jeszcze czasy młodego Ceauşescu. Menu było napisane w trzech językach przy czym cena dla każdego z języków była inna!


TuneIn: polskie radio wszędzie
TuneIn

Radio jest moim ulubionym medium informacyjnym, chyba ze względu na to, że nie zajmuje rąk i wzroku. Xperia S posiada na wyposażeniu odbiornik fal radiowych Fm, ale ciężko dzięki niemu złapać polskie audycje radiowe, gdy się mieszka w Rumunii. Aplikacje z Google Play rozwiązują ten problem!m

Dzięki TuneIn mogę słuchać stacji radiowych z całego świata a w szczególności Tok Fm - mojego ulubionego polskiego radia informacyjnego. TuneIn daje także dostęp do podcastów oraz muzyki podzielonej na kategorie.

Aplikację polecam nie tylko emigrantom!

TuneIn w Google Play


O polskojęzyczną literaturę w Bukareszcie też ciężko. Na szczęście kieszonkowa biblioteka w postaci Xperii S i audiobooków oraz ebooków rozwiązuje ten problem.

GPS i nawigacja satelitarna: Sygic

Nigdy bym nie pomyślał, że zamieszkam w Bukareszcie, ale co można robić po studiach w Grecji i stażu w Hiszpanii?:D

Bukareszt jawił się jak miasto po bombardowaniu - labirynt zaprojektowane przez Dedala, aby uwięzić Minotaura (greckie klimaty)
Xperia S, GPS i mapy Sygic stały się nicią Ariadny, która prowadziła mnie krętych ulicach Bukaresztu. Mapa Sygic szybko zapełniła się różnymi lokalizacjami a ulice miasta przestały wyglądać jak zaprojektowane przez umysł szalonego architekty.


Różnych informacji potrzebujemy i nigdy nie mamy pewności co się przyda. Może to być numer CPN do pokazania w jakimś urzędzie, a może rozkład zajęć sportowych. Jeżeli 32 GB danych w Xperii S to za mało, zawsze możemy spojrzeć w jedną z chmur.

mBank, QR Code
Finanse emigranta

Czasami bywa tak, że potrzebny jest dostęp do konta bankowego w Polsce. Dzięki Xperii S można to zrobić zarówno przez przeglądarkę internetową jak i przez aplikację mobilną do obsługi mBanku.


Inwestowanie na polskie giełdzie też nie stanowi problemu z Xperią S, a nawet branie udziału w konkursie X-Trade-Brokers.

Aplikacja mBanku dla Androida zapewnia dostęp do funkcjonalności naszego konta z dowolnego miejsca, gdzie tylko mamy dostęp do internetu mobilnego. Ponadto znajdziemy kilka dodatków jak np. lokalizator bankomatów

ICE

Numer ICE to idea tylko nieco starsza od telefonów komórkowych. Pomysł polega na zapisaniu w komórce telefonu osoby, do której ratownicy zadzwonią, jeżeli coś Ci się stanie. Ponieważ Xperia S to smartphone, a nie zwykły telefon, to takich danych można zapisać znacznie więcej: grupę krwi, uczulenia na leki, historię chorób i wszystko to, co ratownikowi może być potrzebne. Zbliża się okres wakacyjny, więc może warto uzupełnić numer ICE.
Podsumowanie

Xperia S z Androidem oraz nieskończoną liczbą możliwości serwowaną w Google Play sprawia, że kawałek Polski trzymam zawsze przy sobie w kieszeni.

P.S

Pierwszym słowem, które wyłapałem z oceanu języka rumuńskiego był wyraz "dupa"  a miało to miejsce Dnia Pierwszego, kiedy spędziłem noc na lotnisku w Bukareszcie. Nazajutrz poleciałem z Bukaresztu do Cluj samolotem bez ważnego biletu... Rumunia to niesamowity kraj, ale o tym może kiedy indziej, jeżeli będzie okazja...

Apocalipsa dupa, no to dupa!
Ce faci oznacza "jak się masz?" Jak się masz dupo? - tekst na wyrwanie Rumunki :)

BTW, ciekawy jestem, czy ta piosenka rumuńskiej grupy była znana w Polsce (a wydaje mi się, że słyszałem ją w radiu). Nie to, żeby mi się podobała:

wtorek, 31 stycznia 2012

Mobilne blogowanie na Xperii arc S: "ninje"

Xperia arc S służy mi w bardzo dużym stopniu do mobilnego blogowania. Ten post piszę, kiedy akurat wracam metrem z pracy.

Rumunia to dziwny kraj. Siedzę sobie w pracy i co rusz słyszę słowo ninje. Patrzę przez okno a tu z nieba padają ninje!

Czyli zaśnieżyło jak cholera. W piwnicy pracy mamy lodowisko (jakby tego było mało i tak pewnie większość z was myśli, że siedzę w bunkrze Ceauşescu). Dostaliśmy też rekomendację, aby pracować z domu. Mieszkam z trzema osobami z tej samej firmy i jedną z konkurencji. Już to widzę! 

Większość ulic w Bukareszcie jest już odśnieżonych. Pobocza wyglądają aktualnie tak.

Czas w metrze wyjąć Xperię arc S, wytrzeć wyświetlacz i rozgrzać palce do pisania!

 

Podejście Rumunów do zimy jest nieco lepsze niż Greków. Jednego dnia w Atenach spadł śnieg i utrzymał się przez tydzień. Sople pojawiły się na owocach drzewek pomarańczowych.












Obie sytuacje łączy też fakt, że kiedy w Atenach w 2008 i teraz w Bukareszcie w 2012 spadł śnieg byłem bezdomny mieszkając na sofie u znajomych. Odrobina śniegu dla Greków to stan klęski żywiołowej, a szukanie mieszkania w takich warunkach okazało się niewykonalne. Grecy zamknęli firmy, szkoły i nazywali mnie szaleńcem, bo chciałem wyjść na zewnątrz obejrzeć mieszkania.

W taki oto sposób Xperia arc S pomaga mi być mobilnym blogerem i oszczędzać czas. Przy jej pomocy aktualnie prowadzę trzy blogi w tym jeden prywatny. W przeszłości prowadziłem jeszcze dwa inne blogi profesjonalne oraz serwis www.palmtop.pl, którego byłem Redaktorem Naczelnym.

W robocie bez zmian. Kolejny sezon 24h, seria 100. Jutro przynajmniej zostanę w domu i będę miał spotkania online. Końcowa stacja metra, czas schować Arca S do kieszeni. 

Blogger-droid

QR Code, Blogger
Jest to darmowa aplikacja z Android Market, która umożliwia prowadzenie bloga w sposób mobilny w usłudze Blogger.com, czyli w jednym z popularniejszych silników blogerskich na świecie. Właśnie patrzysz na ten silnik ;-)

Blogger-droid ma bardzo prosty interfejs, którego głównym zadaniem jest umożliwianie tworzenia postów bezpośrednio z poziomu telefonu Xperia arc oraz pełne zarządzanie blogiem. Każdy post składa się z tytułu, zawartości oraz etykiet. Skupmy się na najważniejszej części, czyli na treści.

Aplikacja umożliwia nam  dodawanie dokładnie takich samych elementów jak wersja webowa: możemy publikować zdjęcia, filmy, wstawiać linki. Następnie to wszystko możemy zapisać jako szkic, opublikować lub zaplanować datę i godzinę publikacji.

P.S

Do postu o zimie poza pogodą i mrozem zainspirowała mnie Czeszka z pracy, która w weekend była w Constanzie i widziała zamrożone Morze Czarne. Z perspektywy mieszkania w Polsce Morze Czarne wydawało mi się raczej morzem południowym i nie myślałem, że takie rzeczy są możliwe!

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Xperia arc S w korporacji, cz. 2. Office Communicator

Na przełomie grudnia i stycznia większość z nas pracowała z domu, czyli z różnych krajów. Ja pojechałem do  Polski. Na co dzień też nasz team siedzi w dwóch różnych krajach, ale pracujemy jak jeden organizm.

Często mamy spotkania w wirtualnych klasach lub w pokoju telemetrycznym tak nowoczesnym, że takich miejsc jest raptem kilkanaście na świecie.

Pracownicy korporacji zapewne znają Office Communicator Microsoftu (coś jak Skype). Niedawno znalazłem w Android Market mobilny odpowiednik Office Communicatora: Office Talk. Kiedy jestem w domu w callach uczestniczę przez VoIP i za pośrednictwem tego komunikatora. Normalnie przez telefon i specjalny konferencyjny system.

Dzięki Xperii arc S, Office Talk i słuchawce bluetooth mogę uczestniczyć w spotkaniach i mieć wolne ręce, chodzić po pokoju. Wygodne rozwiązanie. Ba! Można zrobić nawet parę przysiadów. Dobrze, bo w pracy robię raptem kilkaset kroków, co zmierzyła Xperia active...


Słuchawka bluetooth, którą dostałem od Bejbika, uwalnia ręce i łączy się z Xperią arc S.
Xperia arc S ma bluetooth 3.0, ale jest to standard wstecznie kompatybilny (w tym wypadku z wersją bluetooth 2.1)

Kiedyś byłem na takiej, gdzie było ponad 100 osób z kilku kontynentów a ja zostałem przypadkowo wywołany do rozmowy o serwerach mailowych, ale to nie jest temat na tego bloga.

Lektura dodatkowa:

Xperia w korporacji, cz I

P.S 
Podstawowym trikiem, którego trzeba się nauczyć pracując w korporacji, jest żonglowanie oknami rozmów Office Communicatora, bo wszyscy czegoś chcą, więc mając powiedzmy 10 okien rozmowy, trzeba te osoby tak powrzucać w inne rozmowy, aby wszyscy byli.zadowoleni :)
P.S 2
Praca w domu to porażka. Rodzice nie są w stanie chyba zrozumieć, że będąc w domu też można pracować. Jestem na spotkaniu, cały zespół na linii a tu muszę słuchać różnych nawoływań. Cały zespół w śmiech.