"" – Latarnik2.0 Podoba się?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą test. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą test. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 czerwca 2012

FTP i Solid Explorer, czyli taką "chmurę" to ja lubię

Kilka postów temu pisałem o erze Post PC i danych przechowywanych w chmurze, a także o Solid Explorerze - chyba najgenialniejszym managerze plików na Androida w Google Play i to do tego polskiego autorstwa. Wspomniałem wtedy o możliwości integracji z np. Box (wirtualny dysk), ale ostatnio znalazłem coś znacznie ciekawszego i bardziej pasującego do moich preferencji.

Jeżeli chcesz komuś udostępnić np album zdjęć z ostatniej imprezy, a nie lubisz wrzucać wszystkiego na fejsa, to z pewnością ucieszy Ciebie fakt, że można udostępniać bank pamięci swojego smartphona bez konieczności przegrywania czegokolwiek do chmury! Wystarczy włączyć go do Sieci podczas sesji FTP.

Jak to działa?

Z poziomu aplikacji Solid Explorer wybierasz menu i opcję files sharing w katalogu, który chcesz udostępnić. Następnie podajesz opcjonalne hasło i sprawdzasz numer IP swojej sieci LAN (aplikacja Ci go pokarze). Na podstawie tych danych budowany jest spersonalizowany link, który udostępniasz. Osoba, która otrzyma link otwiera w przeglądarce sesję FTP i podaje hasło dostępu. Tak oto ta osoba zyskuje dostęp do plików w banku pamięci  Twojego smartphona. Zaletą dla mnie jest to, że taką chmurę można łatwo wyłączyć, a Ty nie podpisujesz cyrografu z sieciami społecznościowymi, które mówią o prawie do swobodnego używania Twojego wizerunku na wieki...

Aby usprawnić proces i móc synchronizować całe foldery, trzeba na komputerze zainstalować jeden z dostępnych w Internecie za darmo klientów FTP (np. FTPRush).

Dzięki temu będziemy mogli przenosić między komputerem i smartphonem całe foldery, co jest szybkie i wygodne. Mój Bejbik nie będzie mnie już terroryzował Facebookiem!

W host trzeba wpisać numer IP podany przez Solid Explorer; w user admin; w pass zdefiniowane przez Ciebie hasło
FTPRush wygląda nieco jak stary Norton Commander: pliki pomiędzy komputerem i smartphonem kopiujemy przeciągając je jak w Windowsie.

środa, 30 maja 2012

Solid Explorer, czyli jak kultowy Astro wyleciał z mojej Xperii S

Astro jest najpopularniejszym managerem plików dla Androida, jaki można znaleźć na wirtualnych półkach Google Play. Znalazłem tam ostatnio polską aplikację o nazwie Solid Explorer. Już teraz mogę powiedzieć, że jest to najlepszy manager plików na Androida! 

O funkcjach oczywistych, które znajdziemy w każdej aplikacji tego typu, nie będę pisał.

Magia Solid Explorera zaczyna się, kiedy obrócimy smartphone horyzontalnie. Wtedy pojawiają się dwa okna. Genialne! Przypomina to Norton Comandera. Ba, pliki można nawet przeciągać z jednego do drugiego okna! Najszybsza metoda zarządzania plikami na Android OS i w ogóle na urządzeniach mobilnych. 


To najważniejsza zaleta Solid Explorera. Kolejnym ciekawym rozwiązaniem jest integracja z chmurą w postaci Box lub Dropbox. Nie zabrakło obsługi archiwów ZIP, RAR i kilku innych a także zakładek - ulubione miejsca na naszej Xperii można oznakować i mieć pod ręką szybki skrót do nich.

Gorąco polecam aplikację Solid Explorer! 

poniedziałek, 28 maja 2012

Dzień z Xperią S, czyli, czy już jesteśmy w erze Post PC?

Czy jesteśmy już w erze Post PC?
Od dłuższego czasu trendem jest odchodzenie od komputerów stacjonarnych. Dzieje się to jednak zdecydowanie wolniej niż użytkownicy i branża IT chciałaby tego.


Era Post PC nie ma swojej ostrej definicji. Dla mnie jawi się jako kombinacja chmury i jednego hardware (smartphone). Obecnie niebo IT pełno jest chmur, co zaciemnia przejrzystość sytuacji, a do tego ma silny opór w postaci przyzwyczajeń. Nie chcę całkowicie wyrzec się softu i danych przechowywanych lokalnie ze względu na zaufanie do chmury i wygodę (nie zawsze mamy lub chcemy mieć dostęp do Sieci). Najprostszym przykładem są albumy zdjęć, które chcę mieć tylko lokalnie (przecież nie wszystko chcę wrzucać w otchłań cyberprzestrzeni, bo jak coś tam trafi raz, to zostanie na zawsze), ale dostępne najlepiej z jednego urządzenia. Nie chcę synchronizować albumów na wielu urządzeniach i nie chcę ich mieć w chmurze, więc jak? Odpowiedzią jest era post PC w najlepszej formie jaką przemysł IT opracował do tej pory, ale nie bez minusów.

Era post PC i rynek

Rynek proponuje:

  • Notebook. Obok Xperii S, jest jedynym urządzeniem, którego używam. Głównie tego z pracy, bo osobisty jest zbyt wolny do wielu zastosowań. Można go zabrać ze sobą, ale nie mamy go zawsze przy sobie. O komputerach stacjonarnych i stacjach roboczych nie będę pisał.
  • Netbooki, czyli malutkie laptopy. Nie mieszczą się do kieszeni i w porównaniu do laptopów mają podstawową wadę: są malutkie i nie pozwalają na komfortową pracę. Zbyt małe na komputer, zbyt duże na sprzęt mobilny. 
  • Tablety, urządzenia posiadające wszystkie zalety smartphonów poza tym, że nie mieszczą się do kieszeni, a to całkowicie przekreśla ich sensowne zastosowanie w terenie. Sprawdzałem na Galaxym Tab i doszedłem do wniosku, że tablety to jedynie mobilne urządzenia domowe. Skoro do plecaka mogę spakować pełnowymiarowego laptopa to po co mi okrojona o klawiaturę jego namiastka?
  • Smartphony: w odróżnieniu od klas urządzeń wymienionych wyżej, smartphony mieszczą się do kieszeni i są prawdziwie mobilne.
Smartphony vs. era Post PC


Założenia:

  • Urządzenie zawsze pod ręką i w pełni mobilne
  • Urządzenie maksymalnie zbliżone do możliwości współczesnych komputerów
  • Urządzenia, które przewyższają możliwościami współczesne komputery: głównie dzięki internetowi mobilnemu, GPS, akcelerometrowi, kamerze i wszystkiemu co z tego wynika
To właśnie ta ostatnia klasa urządzeń jest wg mnie najbliższa pojęciu era post PC (oczywiście ze współczesnego punktu widzenia). Ponieważ użytkuję Xperię S zobaczmy na jej przykładzie w jakim stopniu ten smartphone wpisuje się w erę Post PC.


Xperia S w bardzo wielu aspektach zastępuje mi komputer. Przeanalizujmy sytuacji, kiedy tak na prawdę włączam notebooka:
Mobilna maszyna do pisania

  • do publikowania postów na blogu, obróbki tekstów, dodawania zdjęć. W Eksperymencie Xperia udowadniałem, że to wszystko jest możliwe do wykonania na Xperii, ale bardziej pracochłonne. W praktyce teksty piszę na Xperii S w terenie (oszczędzanie czasu, wena twórcza mnie może dopaść wszędzie), ale obrabiam je na komputerze.
  • Montowanie filmów. Myślę, że w Google Play znalazłoby się coś, co wygodnie pozwoliłoby składać filmy. Xperia S sama z siebie umożliwia przycinanie filmów, co często używam. 
  • Większe researche w Internecie
  • Czasami socialnetworking, ale coraz częściej robię to na Xperii gdzie chcę (np. nawet w wannie)
  • Oglądanie filmów. To dałoby się rozwiązać samą Xperią S oraz nowoczesnym telewizorem. Na co dzień jednak nie mam tego ostatniego, więc nie podłączę do telewizora przez HDMI lub DLNW swojej Xperii S.
  • Dla większości będą to także gry. Dla mnie nie.  Całkowicie przestałem grać w gry inne niż mobilne zapewne ze względu na brak czasu. Gry mobilne nie są zobowiązujące, można postrzelać sobie z ptaków, kiedy czeka się na metro. Obecnie grywam w 9mm.
Podstawowe wady smartphonów jako narzędzi ery post PC:
(wady, które można obejść)

  • Pojemność pamięci; Xperia S ma wbudowaną kość pamięci 32 GB - to bardzo dużo dzisiaj, ale czy wystarczy dla urządzeń jutra? Pozostaje mi przeprosić się z chmurą i wtedy możliwości wydają się nieograniczone.
  • Wielkość ekranu: Xperia S do używania w terenie ma świetny wyświetlacz o idealnych rozmiarach 4,3". Era Post PC wymaga jednak większych rozmiarów, które zmieszczą się w kieszeni. Rozwiązaniem tego problemu jest podłączenie Xperii S do projektora multimedialnego lub telewizora przez interfejs DLNA lub HDMI.
  • Moc obliczeniowa. Xperia S w pełni zaspokaja moje potrzeby szybkości. Nie gram na PC w nowe gry, a te, w które ostatnio grałem na stacjonarnym blaszaku też mogę odpalić na Xperii S uruchamiają się na moim smartphonie. W przyszłości z pewnością dzięki różnym usługom takim jak  onLive, będzie można czerpać z chmury także moc obliczeniową. Wtedy nawet w gry stacjonarne można byłoby grać na smartphonach nie martwiąc się o wymagania sprzętowe
Czego brakuje najbardziej? 

A teraz najważniejsze. Takiej koncepcji nigdzie nie widziałem, ale prędzej, czy później ktoś z branży mobilnej to zrobi. Podłączanie małego smartphona pod wielki ekran ma sens, bo daje możliwość cieszenia się multimediami w "pełnym wymiarze". Co z aplikacjami? Uważam, że w erze Post PC zarówno aplikacje jak i systemy operacyjne powinny się przełączać pomiędzy trybem mobilnym i stacjonarnym. Po co mi ikona z Androida o rozmiarze pół metra po podłączeniu do projektora multimedialnego? Po podłączeniu do telewizora interfejs, który został zaprojektowany do obsługi palcami na małych wyświetlaczach, musi się przeorganizować tak, jakby obsługiwał sprzęt stacjonarny. Zarówno na poziomie optymalizacji pracy, jak i jego złożoności. Do tego potrzeba swobodnego dokowania całych smartphonów w komputerach i telewizorach (a nie jedynie współdzielenia multimediów przez HDMI). Potrzeba także swobodnego dodawania akcesoriów typu klawiatura i mysz (przez hostUSB lub Bluetooth)

Prawdziwa era Post PC?

Oznacz to, że aplikacje i mobilne systemy operacyjne musiałyby się stać dużo cięższe a być może nawet częściowo umieszczone w chmurze. Interfejsy zaprojektowane na małe wyświetlacze nie mają dużego sensu gdy podłączymy je pod coś większego. Od mobilnego edytora grafiki oczekujemy podstawowych funkcji, które mogę obsługiwać palcem na małej powierzchni roboczej (wyświetlaczu), ale po użyciu rozszerzenia w postaci telewizora, myszy i klawiatury chcemy, aby ten edytor dawał funkcje Photoshopa. To jest dla mnie prawdziwa era Post PC. Jeden hardware (smartphone) i zero ograniczeń!

P.S

Ostatnio zauważyłem ciekawą rzecz. Podarowałem Xperię arc i Xperię arc S swoim rodzicom. Okazuje się, że są oni w stanie przeskoczyć całą erę PC! Nie używali wcześniej komputera, a teraz robią te wszystkie rzeczy na swoich smartphonach. Wystarczył silny bodziec w postaci konieczności kontaktu (Skype, mail, wysyłanie załączników) a przy okazji Allegro, strony internetowe, Facebook, gry mobilne nie są obce. Jestem pod wrażeniem, że taki skok jest w ogóle możliwy.


Telekonferencje:


To jest Brysia. Zdjęcie jest zrzutem ekrany podczas telekonferencji Skype. Ja, będąc w Rumunii, zrobiłem je telefonem mamy, która była w Polsce. Takie rzeczy są możliwe. Można robić zdjęcia czyimś telefonem będąc 1000 km dalej. Nie wiem tylko czemu pojawił się na zrzucie biały prostokąt. Tam powinien być obraz z kamery mojej Xperii S.

niedziela, 20 maja 2012

Xperia S i życie na emigracji

Dzisiejszy post jest sponsorowany przez literkę "D" jak dupa :D
Sprawa się wyjaśni na końcu tego posta

Założeniem tego bloga jest opisywanie jak Xperia S, Android 2.3.4 oraz Google Play pomagają w codziennym życiu emigranta w Rumunii i nie tylko w Rumunii. Zatem...
Xperia S: łączność z całym światem zawsze i wszędzie!
Komunikacja

Dzięki multitaskingowi oraz komunikacji na różnych poziomach dystans geograficzny jest skrócony. Granice w cyberprzestrzeni między państwami nie mają znaczenia dla przepływu bitów niosących informacje. Pomaga w tym fakt, że w Rumunii jest bardzo dużo dostępnych otwartych hotspotów sieci WLAN. Można iść do restauracji, parku, pubu i mieć niemalże pewność, że znajdziemy niezabezpieczoną sieć Wi-Fi.



Jest to jedna z moich ulubionych aplikacji, która jest dostępna w Google Play za darmo. Jej zadaniem jest wysyłanie SMS-ów w oparciu o darmowe bramki smsowe w internecie
Genialna aplikacja!

Smsoid pewnie nie jeden raz uratował już związek z moim Bejbikiem oraz pozwolił znacząco podreperować budżet. Jak się żyje na emigracji, to aplikacja tego typu staje się niezbędnikiem, który skraca dystans do Polski. Myślę, że jest to aplikacja używana równie często jak Advanced Task Killer ;-)

SMSoid bazuje na polskich bramkach do wysyłania SMSów. Dzięki niej wysyłamy SMSy za darmo nawet z Rumunii do Polski!

Jakoś nie zauważyłem, aby inne kraje niż Polska posiadały takie rozwiązania jak darmowe bramki SMS, a szkoda. Wiecie może coś na ten temat?
SMSoid, QR code, Google Play

Skype: QR code, Google Play
Mobilna wersja Skype w Xperii to nie tylko jedna z najważniejszych aplikacji dla emigranta, ale właściwie dla wszystkich. Dzięki Skype Mobile można rozmawiać przez telefon i sieć WLAN/3G z innymi użytkownikami komunikatora za darmo lub dzwonić do Polski tanio na telefony stacjonarne oraz komórkowe dzięki VoIP. Można także używać Skype Mobile do walki z Czechami...

Wbudowana w Xperię S kamera umożliwia przekaz wideo, co jest świetnym rozwiązaniem. Raz jak mój Bejbik odwiedzał "teściów", a na stole położono Xperię arc S, którą podarowałem mamie. Mikrofon jest na tyle czuły, że potrafi zbierać dźwięk rozmów z całego pokoju bez większych problemów, więc słyszałem wszystko. Natomiast podczas używania zestawu głośnomówiącego może pojawić się echo. Wtedy trzeba ściszyć dźwięk w swoim smartphonie.

Więcej na temat aplikacji Skype Mobile przeczytasz w artykule "Mobilny Skype"

Skype Mobile dla Androida


Jeżeli masz dodatkową pracę w Polsce (a jeszcze nie tak dawno temu byłem redaktorem naczelnym pewnego serwisu internetowego) mieszkając w Rumunii, to smartphone z systemem Android OS jest niezwykle użytecznym narzędziem, które sprawia, że twoje wirtualne biuro jest zawsze tam gdzie Ty, a różnica stref czasowych oraz dystans geograficzny nie stanowi bariery dla wolnej twórczości.
Więcej na temat pracy mobilnej i zdalnej przeczytasz w postach opracowanych na podstawie moich doświadczeń jako Redaktora Naczelnego serwisu Palmtop.pl:

Jak jesteś na emigracji to warto poznać trochę kraj, w którym mieszkasz. Warto też mieć przy sobie Xperię  S ze względu na dobry aparat cyfrowy wspierany przez technologie znane z kompaktowych cyfrówek Sony Exmor R for mobile oraz 12 mpix matrycę. Wszystkie Xperie, które miałem pozwoliły mi uwiecznić niezliczoną ilość wydarzeń, a wszystkie one znajdziesz w galerii.

Zdjęcie uchwycone smartphonem Xperia S

Tego typu turystykę wspiera grupa MeetUp - to zaskakujące, że w Rumunii z zupełnie obcymi ludźmi można jechać a to nad Morze Czarne, a to do kanionu pod Braszowem, itp.

MeetUp jest siecią społecznościową o charakterze lokalnym, która wspiera inicjatywy w "realu".

Z punktu widzenia emigranta to sposób na dowiedzenie się, co się dzieje w mieście i możliwość poznania ludzi.

Słownik

Rumuni generalnie dobrze znają języki obce, wręcz rewelacyjnie (dotyczy przede wszystkim Cluj-Napoca, bo z perspektywy czasu oceniam, że w Bukareszcie jest nieco inaczej). Czasami jednak przydaje się słownik: w sklepie, albo do tłumaczenia menu w restauracji. Jeżeli chodzi o język rumuński, to w Google Play nie widziałem, żadnej aplikacji tego typu poza Google Translator, który działa jedynie w trybie online. Możemy też użyć Google Goggles, aplikacji, która potrafi rozpoznawać tekst ze zdjęcia, wykrywać język i tłumaczyć go. Takie cuda! Ta aplikacja wspiera turystę także dzięki temu, że na podstawie obrazu z kamery jest w stanie rozpoznawać znane obiekty: budowle, obrazy, dzieła sztuki, itp. i w ten sposób dostarcza z Sieci dodatkowych informacji.

Kod QR do aplikacji Gogless w Google Play

Gogless rozpoznaje budowle

Odnośnie menu. W Cluj Napoca jest restauracja, która jako jedna z niewielu podaje rumuńskie jedzenie. Jej wystrój pamięta jeszcze czasy młodego Ceauşescu. Menu było napisane w trzech językach przy czym cena dla każdego z języków była inna!


TuneIn: polskie radio wszędzie
TuneIn

Radio jest moim ulubionym medium informacyjnym, chyba ze względu na to, że nie zajmuje rąk i wzroku. Xperia S posiada na wyposażeniu odbiornik fal radiowych Fm, ale ciężko dzięki niemu złapać polskie audycje radiowe, gdy się mieszka w Rumunii. Aplikacje z Google Play rozwiązują ten problem!m

Dzięki TuneIn mogę słuchać stacji radiowych z całego świata a w szczególności Tok Fm - mojego ulubionego polskiego radia informacyjnego. TuneIn daje także dostęp do podcastów oraz muzyki podzielonej na kategorie.

Aplikację polecam nie tylko emigrantom!

TuneIn w Google Play


O polskojęzyczną literaturę w Bukareszcie też ciężko. Na szczęście kieszonkowa biblioteka w postaci Xperii S i audiobooków oraz ebooków rozwiązuje ten problem.

GPS i nawigacja satelitarna: Sygic

Nigdy bym nie pomyślał, że zamieszkam w Bukareszcie, ale co można robić po studiach w Grecji i stażu w Hiszpanii?:D

Bukareszt jawił się jak miasto po bombardowaniu - labirynt zaprojektowane przez Dedala, aby uwięzić Minotaura (greckie klimaty)
Xperia S, GPS i mapy Sygic stały się nicią Ariadny, która prowadziła mnie krętych ulicach Bukaresztu. Mapa Sygic szybko zapełniła się różnymi lokalizacjami a ulice miasta przestały wyglądać jak zaprojektowane przez umysł szalonego architekty.


Różnych informacji potrzebujemy i nigdy nie mamy pewności co się przyda. Może to być numer CPN do pokazania w jakimś urzędzie, a może rozkład zajęć sportowych. Jeżeli 32 GB danych w Xperii S to za mało, zawsze możemy spojrzeć w jedną z chmur.

mBank, QR Code
Finanse emigranta

Czasami bywa tak, że potrzebny jest dostęp do konta bankowego w Polsce. Dzięki Xperii S można to zrobić zarówno przez przeglądarkę internetową jak i przez aplikację mobilną do obsługi mBanku.


Inwestowanie na polskie giełdzie też nie stanowi problemu z Xperią S, a nawet branie udziału w konkursie X-Trade-Brokers.

Aplikacja mBanku dla Androida zapewnia dostęp do funkcjonalności naszego konta z dowolnego miejsca, gdzie tylko mamy dostęp do internetu mobilnego. Ponadto znajdziemy kilka dodatków jak np. lokalizator bankomatów

ICE

Numer ICE to idea tylko nieco starsza od telefonów komórkowych. Pomysł polega na zapisaniu w komórce telefonu osoby, do której ratownicy zadzwonią, jeżeli coś Ci się stanie. Ponieważ Xperia S to smartphone, a nie zwykły telefon, to takich danych można zapisać znacznie więcej: grupę krwi, uczulenia na leki, historię chorób i wszystko to, co ratownikowi może być potrzebne. Zbliża się okres wakacyjny, więc może warto uzupełnić numer ICE.
Podsumowanie

Xperia S z Androidem oraz nieskończoną liczbą możliwości serwowaną w Google Play sprawia, że kawałek Polski trzymam zawsze przy sobie w kieszeni.

P.S

Pierwszym słowem, które wyłapałem z oceanu języka rumuńskiego był wyraz "dupa"  a miało to miejsce Dnia Pierwszego, kiedy spędziłem noc na lotnisku w Bukareszcie. Nazajutrz poleciałem z Bukaresztu do Cluj samolotem bez ważnego biletu... Rumunia to niesamowity kraj, ale o tym może kiedy indziej, jeżeli będzie okazja...

Apocalipsa dupa, no to dupa!
Ce faci oznacza "jak się masz?" Jak się masz dupo? - tekst na wyrwanie Rumunki :)

BTW, ciekawy jestem, czy ta piosenka rumuńskiej grupy była znana w Polsce (a wydaje mi się, że słyszałem ją w radiu). Nie to, żeby mi się podobała:

niedziela, 12 lutego 2012

Xperia arc S vs kompaktowa cyfrówka: test zdjęć w Rzymie

Xperia arc S vs. Nicona Coolpix S3000

Podczas wycieczki do Rzymu z Bejbikiem zeszłego roku, zrobiliśmy wspólnie ogromną dokumentację zdjęciową. Ona strzelała fotki z Nicona Coolpix S3000 (12 MP matryca) a ja testowałem możliwości Xperii arc S (8.1 MP matryca).

Nadeszła pora, aby skonfrontować Xperię arc S z kompaktową cyfrówką

Xperia arc S
Kompaktówka Bejbika
Xperia arc S
Kompaktówka Bejbika
Xperia arc S
Kompaktówka Bejbika
Xperia arc S
Kompaktówka Bejbika
Xperia arc S
Cyfrówka Bejbika
Xperia arc S
Kompaktówka Bejbika

Wyniki pojedynku

Cyfrówka wbudowana w Xperię arc S może zastąpić dobry aparat kompaktowy. Po stronie Xperii arc S stoją takie oto argumenty: telefony mamy zawsze przy sobie, internet mobilny, a więc blogowanie i fejsowanie w czasie rzeczywistym, geotaging. Cyfrówek broni za to optyka, a zatem dobrej jakości zoom. Przybliżanie cyfrowe, które umożliwia robienie Xperia arc S, to zupełnie co innego. Samą jakość musicie jednak ocenić sami.

Zachęcam do obejrzenia:
P.S
Xperia arc S przydała mi się nawet do zrobienia zdjęcia do mojego nowego dowodu osobistego i to wcale nie jest żart. Bejbik cyknął fotkę, ja ją poprzycinałem na Xperi arc S i wysłałem mailem do zakładu fotograficznego. Następnego dnia mama odebrała gotowe zdjęcia w moim miasteczku a ja mogłem iść do roboty. Dzięki mama i Bejbik. A dowód został przywłaszczony sobie przez cygańskie dzieciaki. Jak to mówił znajomy z poprzedniej pracy: "zrobili ze mnie chłopca".

poniedziałek, 6 lutego 2012

Xperia arc S: zdjęcia i filmy w trybie tematycznym impreza

Ciągle jeszcze w imprezowym-sylwestrowym nastroju. Trzeba przyznać. Moja firma potrafi organizować imprezy. Podczas jednej na 4 tys. osób pobiliśmy nawet rekord świata w imprezowej kategorii z oficjalnym wpisem do Księgi Rekordów Guinnessa! Do tej pory nigdy się tak nie zaimprezowałem, aby obudzić się z takim wpisem. :) Kolejna rocznica alokacji globalnych procesów do Bukaresztu była huczna.

Impreza na Arenie w Bukareszcie na 4 tys. Było kilka zespołów muzycznych, dużo żarcia i jeszcze więcej picia. Szybko korporacyjne hierarchie padły i zastąpił je luz.



Aż ciężko uwierzyć, że na co dzień ci ludzie siedzą w boksach.




Z jakiegoś powodu ta grecka piosenka stała się w Rumunii znana








W Rumunii w firmach w połowie grudnia organizowane są tzw. świąteczne imprezy, chociaż ze świętami ten festiwal hedonizmu nie ma zbyt wiele wspólnego. Open bar oraz jedzenie za free o to zadbały.


Zdjęcia: Xperia arc S. Tryb tematyczny impreza






Kilka postów temu pisałem jak Xperia arc S i jej design wpisuje się w wykwintne imprezy "na salonach". Tutaj za to możesz poczytać i pooglądać zdjęcia z imprezowej dzielnicy Bukaresztu.

Design telefonu Xperia arc S jest w tym momencie jednym z najciekawszy i najbardziej elegancki na rynku




Mój sylwester coś z Xperią arc S i hdmi i projektorem multimedialnym?

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Xperia arc S w korporacji, cz. 2. Office Communicator

Na przełomie grudnia i stycznia większość z nas pracowała z domu, czyli z różnych krajów. Ja pojechałem do  Polski. Na co dzień też nasz team siedzi w dwóch różnych krajach, ale pracujemy jak jeden organizm.

Często mamy spotkania w wirtualnych klasach lub w pokoju telemetrycznym tak nowoczesnym, że takich miejsc jest raptem kilkanaście na świecie.

Pracownicy korporacji zapewne znają Office Communicator Microsoftu (coś jak Skype). Niedawno znalazłem w Android Market mobilny odpowiednik Office Communicatora: Office Talk. Kiedy jestem w domu w callach uczestniczę przez VoIP i za pośrednictwem tego komunikatora. Normalnie przez telefon i specjalny konferencyjny system.

Dzięki Xperii arc S, Office Talk i słuchawce bluetooth mogę uczestniczyć w spotkaniach i mieć wolne ręce, chodzić po pokoju. Wygodne rozwiązanie. Ba! Można zrobić nawet parę przysiadów. Dobrze, bo w pracy robię raptem kilkaset kroków, co zmierzyła Xperia active...


Słuchawka bluetooth, którą dostałem od Bejbika, uwalnia ręce i łączy się z Xperią arc S.
Xperia arc S ma bluetooth 3.0, ale jest to standard wstecznie kompatybilny (w tym wypadku z wersją bluetooth 2.1)

Kiedyś byłem na takiej, gdzie było ponad 100 osób z kilku kontynentów a ja zostałem przypadkowo wywołany do rozmowy o serwerach mailowych, ale to nie jest temat na tego bloga.

Lektura dodatkowa:

Xperia w korporacji, cz I

P.S 
Podstawowym trikiem, którego trzeba się nauczyć pracując w korporacji, jest żonglowanie oknami rozmów Office Communicatora, bo wszyscy czegoś chcą, więc mając powiedzmy 10 okien rozmowy, trzeba te osoby tak powrzucać w inne rozmowy, aby wszyscy byli.zadowoleni :)
P.S 2
Praca w domu to porażka. Rodzice nie są w stanie chyba zrozumieć, że będąc w domu też można pracować. Jestem na spotkaniu, cały zespół na linii a tu muszę słuchać różnych nawoływań. Cały zespół w śmiech.

środa, 18 stycznia 2012

Xperia active vs zaawansowane gry 3D. GTA 3!

Pytacie się mnie w mailach jak Xperia active wypada w konfrontacji z bardziej zaawansowanymi grami mobilnymi z Android Market.

Racja! Do tej pory skupiałem się raczej na normie IP67, testach podwodnych i tylko wspominałem, że ta malutka Xperia active jest pełnoprawnym smartphonem z Androidem 2.3.4 na pokładzie. Dziś sprawdzimy jak to się ma w rzeczywistości.

Ten post zaplanowałem sobie trochę inaczej, czyli, że pościągam różne gierki z Android Market i odpalę je na Xperii active. Jednakże zacząłem od Grand Theft Auto 3.

Przeciwwskazań nie widzę:

  • System: Android 2.3.4
  • Procesor: 1GHz
  • RAM: 512 MB

Odpaliłem GTA 3 i zobaczcie sami!




Gra GTA 3 na Xperii active działa bez zarzutu! Skoro tak, to uznałem, że nie muszę przeprowadzać dalszych testów z grami 3D na Xperii active.

Pełną recenzję GTA 3 opublikuję już niebawem, ale do zabawy posłuży mi Xperia arc S, jej złącze microHDMI oraz projektor multimedialny. Już teraz powiem wam, że granie na dużym ekranie jest bardzo przyjemne.

Podsumowanie

GTA 3 na Xperii active działa bez zacinek, co mnie trochę zaskoczyło. Okazuje się, że Xperia active to nie tylko pancerny Android, ale także pełnoprawny smartphone i mobilna konsola.do gier. Jedyny mankament, ale za to spory, to mała przekątna ekranu. Grając w GTA 3 często omyłkowo naciskałem panel dotykowy pod ekranem i wywoływałem nim menu kontekstowe.

Powiem wam szczerze, że koncepcja Xperia active zrobiła na mnie duże wrażenie, ale nie stanie się moim podstawowym telefonem. Jako mobilny bloger potrzebuję narzędzia, które lepiej nadaje się do pisania w terenie. Xperia arc S ma wymiary doskonałe. Gdyby jednak powstał model Xperia active o wymiarach przynajmniej 3,8" nie miałbym wątpliwości. Xperia active to zdecydowanie jeden z ciekawszych Androidów na rynku.

piątek, 6 stycznia 2012

Box, czyli jak w telefonie Xperia arc S zmieścić ponad 82 GB danych?

Jest to możliwe! 32 GB pochodzą z karty microSD, kolejne 50 GB natomiast spadło mi prosto pod choinkę z chmury.



QR Code, Android Market
Niedawno na Facebooku Sony Ericssona dowiedziałem się o nowej usłudze dla posiadaczy telefonów Xperia. Można powiedzieć, że Sony Ericsson sprawił mi jeszcze jeden prezent pod choinkę! W tym roku musiałem chyba być wyjątkowo grzecznym chłopcem. 


Ucieszyłem się. Raz, że miałem sobie kupić przenośny dysk do zabezpieczenia danych, dwa, ucieszyłem się, że usługa dla posiadaczy Xperii jest dostępna za darmo!

Aplikacja Box for Android, którą posiadacze telefonów z rodziny Xperia mogą pobrać i używać za darmo, rozszerza pamięć telefonu o 50GB! Możemy w wirtualnej chmurze:
  • trzymać backup naszych danych
  • mieć przy sobie aktualne wersje dokumentów dostępne zawsze i wszędzie
  • ustalać zasady udostępniania tych danych innym osobom.
Usługę polecam wszystkim posiadaczom telefonów z rodziny Xperia. Dla mnie Box będzie przede wszystkim wirtualnym sejfem na dane, które są nie do odtworzenia, a których dawno nie archiwizowałem. Zatem utworzę kopię bezpieczeństwa dokumentów i albumów zdjęć oraz filmów. Pomyśleć, że chciałem kupić dysk przenośny!

Chmurę możemy lubić lub nie. Ja reprezentuję jeszcze dość konserwatywne podejście do chmury, czyli jestem przyzwyczajony do danych offline. Dałem temu wyraz pisząc post o tytule: "Xperia arc jako mobilny bank danych". Po prostu lubię mieć przy sobie różne dane, do których jestem przyzwyczajony. Ale lubię też bezpieczeństwo.

Przed chmurą nie uciekniemy. Nie jestem też ignorantem, który nie docenia chmury. Dlatego kochajmy chmury! Swoją drogą IT coraz bardziej zatacza koło. Początkiem IT były przecież scentralizowane przetwarzanie danych przez super komputery, do których były podłączone stacje robocze.

Fajną funkcją nowego Androida w Xperiach jest to, że można zrobić zrzut tego co widzimy na wyświetlaczu. Przytrzymujemy klawisz wyłącznika i z menu, które się pojawi, wybieramy opcję wykonywania zrzutu obrazu. Po świętach się rozleniwiłem, dlatego nie eksploatowałem jeszcze zbyt mocno Boxa.