"" – Latarnik2.0 Podoba się?

piątek, 6 stycznia 2012

Box, czyli jak w telefonie Xperia arc S zmieścić ponad 82 GB danych?

Jest to możliwe! 32 GB pochodzą z karty microSD, kolejne 50 GB natomiast spadło mi prosto pod choinkę z chmury.



QR Code, Android Market
Niedawno na Facebooku Sony Ericssona dowiedziałem się o nowej usłudze dla posiadaczy telefonów Xperia. Można powiedzieć, że Sony Ericsson sprawił mi jeszcze jeden prezent pod choinkę! W tym roku musiałem chyba być wyjątkowo grzecznym chłopcem. 


Ucieszyłem się. Raz, że miałem sobie kupić przenośny dysk do zabezpieczenia danych, dwa, ucieszyłem się, że usługa dla posiadaczy Xperii jest dostępna za darmo!

Aplikacja Box for Android, którą posiadacze telefonów z rodziny Xperia mogą pobrać i używać za darmo, rozszerza pamięć telefonu o 50GB! Możemy w wirtualnej chmurze:
  • trzymać backup naszych danych
  • mieć przy sobie aktualne wersje dokumentów dostępne zawsze i wszędzie
  • ustalać zasady udostępniania tych danych innym osobom.
Usługę polecam wszystkim posiadaczom telefonów z rodziny Xperia. Dla mnie Box będzie przede wszystkim wirtualnym sejfem na dane, które są nie do odtworzenia, a których dawno nie archiwizowałem. Zatem utworzę kopię bezpieczeństwa dokumentów i albumów zdjęć oraz filmów. Pomyśleć, że chciałem kupić dysk przenośny!

Chmurę możemy lubić lub nie. Ja reprezentuję jeszcze dość konserwatywne podejście do chmury, czyli jestem przyzwyczajony do danych offline. Dałem temu wyraz pisząc post o tytule: "Xperia arc jako mobilny bank danych". Po prostu lubię mieć przy sobie różne dane, do których jestem przyzwyczajony. Ale lubię też bezpieczeństwo.

Przed chmurą nie uciekniemy. Nie jestem też ignorantem, który nie docenia chmury. Dlatego kochajmy chmury! Swoją drogą IT coraz bardziej zatacza koło. Początkiem IT były przecież scentralizowane przetwarzanie danych przez super komputery, do których były podłączone stacje robocze.

Fajną funkcją nowego Androida w Xperiach jest to, że można zrobić zrzut tego co widzimy na wyświetlaczu. Przytrzymujemy klawisz wyłącznika i z menu, które się pojawi, wybieramy opcję wykonywania zrzutu obrazu. Po świętach się rozleniwiłem, dlatego nie eksploatowałem jeszcze zbyt mocno Boxa.

wtorek, 3 stycznia 2012

Xperia ray: test trybu panoramicznego w górach

Xperia active miała już swoją wyprawę w góry. Nagrałem wtedy film i zrobiłem zdjęcia tym modelem. Tym razem w poszukiwaniu śniegu zabrałem w transylwańskie góry Xperię ray. Postanowiłem przetestować jej zdolność do robienia zdjęć w trybie panoramiczny.


Oto efekt tej wyprawy.









Nie tak łatwo jest zrobić zdjęcie panoramiczne. Twarz po prawej stronie jest rozmazana. Trzeba pamiętać, aby unikać robienia zdjęć w ruchu.

czwartek, 29 grudnia 2011

Xperia arc S i górskie testy: tryb panoramiczny, tryb zdjęć plaża/śnieg

Wielu Ani lub życzenia w języku rumuńskim. La multi Ani 2012. Ani to rok, więc zapewne wszystkiego dobrego w 2012 roku. I tego samego Wam życzę.

W połowie grudnia, tuż przed wyprawą do Polski, wybrałem się w góry z moją międzynarodową grupą i postanowiłem przetestować zdolności Xperii arc S do uwieczniania wspomnień dzięki 8.1 milionowej matrycy. 

Xperia arc S: zdjęcia w trybie panoramicznym 


Muszę zaktualizować przewodnik robienia zdjęć - napisałem go wtedy, kiedy Xperia arc nie robiła zdjęć panoramicznych. Wtedy sugerowałem pobrać z Android Market program o nazwie Photaf 3D, który to umożliwiał.
W Xperi arc S zaimplementowano dwa tryby panoramy. Jeden to standardowy, gdzie musimy przesuwać aparat od lewej do prawej. Trzeba uważać, aby robić to niezbyt szybko, ale też niezbyt wolno. A także musimy utrzymywać telefon równo w poziomie.  Jeżeli się nie zastosujemy do tych wytycznych to tworzenie panoramy się nie powiedzie. Ciężko też zrobić panoramę w sferze 360 stopni bez ruszania stóp. Nie wiem jak wy, ale ja się nie jestem w stanie tak obrócić tym bardziej po świętach.  :) Czasami też na skraju zdjęcia wyjdzie szary obszar. Generalnie przyda się trochę praktyki.

Panoramy 3D. Jest to technologia tak nowa i tak zaawansowana, że nie jestem w stanie jej przetestować. W Xperii arc S zdjęcia 3D rozwiązano w dziwny sposób. Aby zdjęcie było 3D trzeba mieć dwie kamery. Otóż nie! W Xperii arc S nagrywamy panoramę 3D jednym aparatem robiąc tak jakby film. Oprogramowanie składa ten plik w jedno zdjęcie 3D. Problem w tym, że wyświetlacz Xperii arc S nie jest w stanie obsługiwać takiego obrazu, dlatego trzeba byłoby podłączyć smartphone do telewizora 3D przez HDMI/DLNA, ale takich wynalazków nie mam. W Rumunii, w mojej poprzedniej pracy mieliśmy telewizory 3D, ale niestety nie mam już do nich dostępu.


Zdjęcia wykonane smartphonem Xperia arc S w trybie plaża/śnieg


Oczywiście galerię można wyświetlić na telewizorze lub projektorze multimedialnym dzięki wbudowanemu w Xperię arc S portowi microHDMI lub standardowi DLNA.

Tutaj znajdziesz zdjęcia w trybie plaża/śnieg wykonane telefonem Xperia X10 w Sibiu.

wtorek, 27 grudnia 2011

Czy Shazam rozpozna co Xperia active gra na dnie garnka pełnego wody?

Norma IP 67 chroni Xperię active przed pełnym zanurzeniem, ale czy pod wodą zagra muzyka?
Kolejny ekstremalny kuchenny test. Sprawdzimy jak Xperia active gra pod wodą oraz, czy Xperią arc S z zainstalowaną aplikacją Shazam będzie w stanie rozpoznać, co jest grane:

Do tego kuchennego eksperymentu potrzebujemy:
  • Klasycznie gara z wodą
  • Xperi active grającej pod wodą
  • Xperi arc S z aplikacją Shazam
  • Internetu mobilnego
  • Pliku mp3
  • Xperi ray, która zarejestruje przebieg eksperymentu na filmie HD
  • Aplikacji YouTube, która pozwoli wrzucić film do internetu, bezpośrednio.z telefonu Xperia ray
  • Aplikacji Blogger, która pozwali napisać posta i go opublikować na blogu.
Sporo tego!

Podczas gdy moja mama używa kuchni do gotowania, ja bawię się zabawkami Sony Ericssona, czując jak dziecko nadchodzące święta.

Najważniejsze, aby w tym eksperymencie nie pomylić się, który telefon idzie do gara! ;)



Udało się, test zaliczony. Dźwięk głośnika Xperii active pod wodą jest na tyle czysty i na tyle głośny, że aplikacja Shazam na telefonie Xperia arc S nie miała najmniejszego problemu z rozpoznaniem jaki kawałek jest grany!

Filmik wyżej jest mojego autorstwa. Filmiki niżej to linki do YouTube:





Dzieci, nie próbujcie tego w domach ;-)

sobota, 24 grudnia 2011

Xperia arc S w poszukiwaniu pierwszej gwiazdki

Zdrowych i pogodnych świąt oraz lepszego 2012 roku.

Tradycja nakazuje, aby rozpocząć wigilię z pierwszą gwiazdką na niebie. Każdego roku jest to inne ciało niebieskie - nie jest to ta sama kometa, która prowadziła trzech mędrców.

Aplikację Google Sky Map opisywałem już kilka razy. Tym razem można jej użyć, aby poszukać w rozszerzonej rzeczywistości pierwszej gwiazdy na niebie i dowiedzieć się jak ona się nazywa. Kiedy nagrywałem ten filmik było jeszcze jasno. Widzimy na nim położenie galaktyk, gwiazdozbiorów, Księżyca, Jowisza. Pierwszej gwiazdki jeszcze nie ma, ale jak się pojawi będziemy mogli sprawdzić jej nazwę dzięki Google Sky Maps.

Filmik zarejestrowany przy użyciu Xperii ray.


QR code do aplikacji Google Sky Map w Android Market
W artykule Świąteczne Layery możesz poczytać o świętach w rozszerzonej rzeczywistości, teleportowaniu pocztówek i takich tam....

czwartek, 22 grudnia 2011

Bajkowa sceneria świąteczna w Cluj-Napoca

Pomyślałem, że warto będzie opublikować jak wygląda Kluż Napoka tuż przed świętami Bożego Narodzenia. A było to rok temu: zdjęcia i filmy wykonane telefonem Xperia X10.

Musicie wiedzieć, że święta w Rumunii potrafią trwać cały rok.... A przynajmniej wiele dekoracji nie jest ściąganych. Jak wyglądają święta w świątyniach handlowych? Tego nie muszę przedstawiać - jest bardzo podobnie jak w Polsce.

Przejdźmy się ulicami Kluż Napoca. Wszystkie filmy w jakości HD 720p.


Na filmikach niżej tańcząca woda, tańczące światła, muzyka, roztańczeni Rumuni, a nawet lądujący samolot. Widzimy także posąg  Avrama Iancu oraz Katedrę Adormirea Maicii Domnului.






Samolot przelatujący nad fontanną

Wyżej Kluż Napoca, Piata Uninii i świąteczne dekoracje. Choinka, stajenka w tle Biserica Sfântul Mihail


Zdjęcia:

Gorące "chlebki" sprzedawane na Piata Uniini. Ciasto jest grillowane i nadziewane na metalowy pal.. Następnie jest czymś posypywane. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że po kupieniu czegoś takiego można sobie ogrzać ręce. Ludzie chodzą z takimi "kominami" jak lokomotywy : -)
Stajenka w Kluż Napoca z żywymi owieczkami
Piata Uniini: choinka i stajenka
Posąg  Avrama Iancu oraz Katedra Adormirea Maicii Domnului. Miejsce nieziemskie. Tańcząca woda, tańczące światła w rytm muzyki..

Więcej zdjęć znajdziecie tutaj.

czwartek, 15 grudnia 2011

Xperia i przedświąteczna gorączka

Święta Bożego Narodzenia kojarzą się z szeroko otwartymi drzwiami świątyń handlowych. Jak nie dać się zwariować, kiedy świąteczna gorączka osiąga temperaturę wrzenia a mróz daje się we znaki? Wprowadźmy trochę ładu do Teorii Chaosu. Pomoże nam w tym  Xperia X10 z Androidem 2.1. W dzisiejszym odcinku zrobimy mały przegląd aplikacji, które pomagają przy zakupach: zaoszczędzimy czas, a być może nawet i pieniądze. Uwaga! Sprzedawcy Was znienawidzą - wyobraźcie sobie, że pracują nad wami dobre kilkadziesiąt minut, odpowiadają na wszystkie pytania dotyczące nowego sprzętu i zapewniają, że cena tego netbooka jest najniższa z możliwych. Otóż można to szybko sprawdzić w mobilnej Sieci i użyć tych argumentów w procesie negocjacyjnym.

Zarządzanie projektami:

Święta w dzisiejszych czasach są bardziej skomplikowane niż korporacyjne procesy lub działania wojenne, gdzie wszyscy nagle oblegają te same sklepy. Przyda nam się jakieś narzędzie do zarządzania projektami, aby ogarnąć chaos.Ustalmy ścieżki krytyczne, kamienie milowe i odświeżmy inne rzeczy znane z teorii zarządzania projektami.... W teorii pozwoli nam to zoptymalizować zasoby oraz efektowniej zarządzać czasem. A najlepszy plan obmyśla się w miejscu, o którym śpiewała grupa The Bill. Myślę, że prezesi dużych korporacji używają smartphonów także w tym właśnie miejscu i tam tworzą najlepsze strategie. Łączenie pożytecznego z pożytecznym : - )

Schemat wyżej jest powszechnie znany jako wykres Gantt'a. Mało jednak kto wie, że pierwszą osobą, która stworzyła takie rozwiązanie był Polak - Karol Adamiecki. Miało to miejsce w 1896 roku. Niestety, ponieważ wykres nie został wtedy opublikowany, nie mówimy teraz o nim "Wykres Adamieckiego".
Dodawanie zadań

Project Schedule Free to darmowe rozwiązanie z Android Market, które bazuje na wykresie Henryego Gantt'a. Coś dla miłośników organizacji i zarządzania o zapędach dyktatorskich ;- ) Zwykłym śmiertelnikom także to narzędzie może się przyda, ale tylko jeżeli uczą się do poprawki z zarządzania lub mają na głowie dużo większy projekt...

Dodawanie zadań: należy wybrać nazwę zadania, datę początku i zakończenia, progres w procentach,  odpowiedzieć sobie czy zadanie jest kamieniem milowym oraz wypełnić pole komentarza. Dzięki temu elementy składowe projektu możemy łączyć ze sobą w ścieżki krytyczne oraz niekrytyczne, a to pozwala lepiej zarządzać zasobami i czasem. Można je np. przerzucać z jednej ścieżki do innej. Takimi schematami zarządza się bardzo potężnymi projektami. Pamiętam jak pracując w Leeds widziałem pewien gigantyczny schemat Gantt'a na jednej budowie. Nie wnikajmy jednak w teorie zarządzania zbyt intensywnie.

Zadeklarowałem się, że zrobię sałatkę. W uproszczonej teorii: myjemy warzywa, obieramy, gotujemy, ale podczas, gdy są one "na ogniu" możemy obrać i wrzucić do garnka, te, które wymagają krótszego gotowania. Dzięki temu lepiej zagospodarujemy czasem, i oszczędzimy gaz. Wiem, że większość gospodyń domowych wie o tym, bez zaawansowanej teorii zarządzania projektami, i bez wykresu Gantt'a, dlatego przejdźmy do czegoś bardziej przydatnego zwykłym osobom.
Projekt "Święta" in progress

Listy zakupów

Znajdziemy ich pełno w Android Market. Lista przyda nam się, aby o niczym nie zapomnieć oraz wspomoże mniej skomplikowane projekty świąteczne. Perfect Shoping List: jest to prosta aplikacja, która pomaga nam zarządzać wieloma listami. Program nie jest skomplikowany w obsłudze: tworzymy listy zakupów i odhaczamy kolejne pozycje. Mamy wbudowaną wyszukiwarkę oraz kilka bajerów takich jak zarządzanie listą przez SMS-y oraz GMaila. Z poziomu tych usług odpowiednio spreparowanymi wiadomościami można dopisywać pozycje do listy. W ten sposób można komuś dosłać nowe zadania do wykonania : -)

Niezbędne składniki do "projektu sałatka"
Na liście możemy dodawać ilość danego produktu oraz cenę: w ten sposób aplikacja dokonuje dodatkowych obliczeń.

Lokalizacja GPS

Kiedy już uporamy się z planem doskonałym na TE ŚWIĘTA, trzeba zaplanować rozsądnie trasę. Przyda nam się narzędzie do nawigacji po mieście, które pozwoli ominąć korki oraz wyznaczy najbardziej optymalną trasę pomiędzy punktami, które musimy odwiedzić. Dowiemy się nawet takich detali jak czas podróży, dystans, czy spalone paliw.

Temat nawigacji oraz GPS-u zostanie omówiony dokładniej przy innej okazji.


Tłumacz

Jeżeli tak jak ja nie mieliście rumuńskiego w szkole
Mamy listę zakupów, ale jest ona w języku polskim. W Transylwanii może być to problemem,  gdyż powiedzmy, że język rumuński nie jest moją mocną stroną. Część produktów w supermarketach jest w jakiś magiczny sposób pochowana i po prostu nie da się ich odnaleźć. W awaryjnych sytuacjach przydadzą nam się programy do tłumaczenia. Tak naprawdę wystarczyłaby zakładka w mobilnej przeglądarce internetowej, ale możemy użyć także takich bajerów jak syntezator mowy, rozpoznawanie głosu i aplikacje do tłumaczenia.

Rozwiązaniem "ratującym życie" może być mobilna aplikacja Google Translator. Do prawidłowego działania wymagane jest oczywiście połączenie z Internetem - do tej pory nie znalazłem offlinowego słownika rumuńsko-poskiego l(ub angielskiego) Ktokolwiek słyszał, ktokolwiek widział? Google Translator oferuje także przetwarzanie tekstu na mowę. Tłumaczenia nazw produktów z pewnością w awaryjnych sytuacjach pomogą w poruszaniu się po neonowych alejach promocji, przecen i reklam.

Skanery kodów paskowych

Z Xperią X10 na łowach. Przy produktach spożywczych nie ma to większego sensu, ale skanowanie kodów paskowych drogiej elektroniki i porównywanie cen w Sieci to już zupełnie inna sprawa.

 Są to sprytne programiki, które dzięki aparatowi fotograficznemu w Xperii X10 potrafią skanować kod paskowy przy produktach. Jest to proces identyczny jak skanowanie przez kasjera w supermarkecie. Kod  paskowy to język znany sprzedawcom, ale my także możemy szybko zacząć nim operować Jeżeli wszystko zadziała w 100% prawidłowo, to dzięki skanerowi dowiemy się z jakim dokładnie produktem mamy do czynienia, a to daje  możliwość sprawdzenia ceny w sklepach internetowych, aby zorientować się czy przepłacamy, czy nie.Sprzedawcy z pewnością nie będą was lubić. Przy droższym sprzęcie łatwo można się dzięki takim skanerom targować.Argumenty nie do obalenia. Skanery działają bardzo szybko.

Skanujemy kody, szukamy tańszych ofert w Sieci, wkurzamy sprzedawców. Z księgarni realnej jednym kliknięciem sprawdzimy oferty wielu księgarni wirtualnych, a spece od e-marketingu poprowadzą nas do kasy. Mając Xperię X10 w ręce możemy kupić produkt w e-sklepie a nawet za niego zapłacić i to wszystko będąc w księgarni fizycznej.

 Nawet jeżeli nie uzbroiliśmy naszej Xperii X10 w ciężką amunicję w postaci skanera kodów paskowych, to możemy użyć zwykłej przeglądarki oraz internetowych porównywarek cen.

A jakich wy używacie aplikacji, które pomagają w organizowaniu świąt? 

P.S

Myślałem, że Polska jest drogim krajem, ale w Rumunii wszystko co nie jest związane z "przetrwaniem" jest relatywnie droższe (no, może poza imprezowaniem). Ten kraj wydaje się mieć wszystko z importu. Ktoś mi kiedyś powiedział "nasz kraj [Rumunia] potrafi jedynie produkować tanią siłę roboczą". "Mamy zbyt słabą klasę średnią, aby dobra luksusowe były tańsze"; "Jesteśmy zbyt małym rynkiem, aby ceny były niższe" - głoszą inne teorie.

Import z Polski:

Moje ulubione chrupki kukurydziane

Nawet lampki. Wszyscy na świecie sprowadzają je zapewne z Chin. Tylko Rumunia z Polski...:)
Tedi to oczywiście nasz Kubuś