"" – Latarnik2.0 Podoba się?

czwartek, 3 maja 2012

GTA III na Xperii S i projektorze multimedialnym

Nie tak dawno temu napisałem post o rozważaniach na temat technologii mobilnych. W 1997 roku miałem Pentiuma 200 MMX i wierzcie lub nie ale grało się w GTA 2D.

Kiedy 10 lat temu Rock star wydał GTA III, tytuł powalał grafiką 3D i rozmachem. Pierwszy raz odwzorowano w pełnym 3D tak duży obszar miasta i dano graczowi swobodę poruszania się i działania. Miastem nie rządziły skrypty programistów. Miasto żyło i było zamieszkane przez SI. Liberty City stało się synonimem wolności PC-towego gracza.

GTA 10 rocznica

Liberty city nadal żyje. Po 10 latach gra trafiła na wirtualne półki Google Play. Zatem dystans pomiędzy grami na smartphony i komputery klasy PC to +/- 10 lat (GTA na Androida nie jest najnowszą produkcją, więc raczej – niż +). Myślę, że ta granica z czasem będzie się zmniejszać aż wreszcie zniknie całkowicie!

GTA 3 i Android

Wródźmy jednak na cyfrową ziemię Liberty City. Napad na bank nie poszedł jak trzeba. Zostałeś wsypany. Na szczęście masz jeszcze znajomych, którzy odbijają cię z paki. Oczywiście musisz spłacić ten dług. Po tym fuckup-ie twoje przestępcze CV zostało zresetowane i musisz zacząć od zera. Tak to już jest z amerykańskim snem w Liberty City.

GTA 3 jest  portem oryginału. Tytuł jest bardzo wierny wersji PC, ale zaimplementowano pewne zmiany, np. prowadzenie samochodu akcelerometrem (ciężka sprawa), wirtualny joystick. Zmian tego typu nie jest zbyt wiele.

Rozgrywka

Jak to już w tego typu grach bywa, po lewej stronie mamy wirtualny joystick, którym poruszamy naszą postacią. Po prawej stronie mamy interaktywne menu przycisków, które ulega modyfikacji w zależności od kontekstu. To tutaj biegamy, skaczemy, strzelamy, kradniemy samochody, zmieniamy broń (przesuwając palcem po ikonce broni).

Nasze misje są rozmaite. Zawsze inne, ale zazwyczaj sprowadzają się do schematu: pojechać do zleceniodawcy, odebrać coś/udać się gdzieś, załatwić jakiegoś typa itp. Często jak już popełnimy jakieś przestępstwo to goni nas policja aż uciekniemy do wskazanego punktu, czyli np. do zleceniodawcy przyprowadzamy kordon policji, która parkuje w jego garażu... Taka to już uproszczona logika gry, jednak wcale nie psuje rozrywki.

Wiele wstawek zręcznościowych urozmaica zabawę: ukraść samochód, podłożyć w nim bombę i go nie uszkodzić po drodze, bo właściciel (cel zamachu) się dowie, wyścigi samochodowe, itp. Mamy też misje dodatkowe: jako policjant (zobaczyć jak to jest po drugiej stronie), taksówkarz, czy kierowca ambulansu.



Gra na Xperi S działa rewelacyjnie, a możliwość podłączenia tego smartphonu pod projektor lub telewizor dzięki HDMI lub DLNA urozmaica rozgrywkę.

Grafika

Graficznie gra prezentuje się bardzo dobrze, praktycznie tak samo jak wersja PC, która pamiętam, że wtedy skakała mi na moim Duronie 650 MHz.

Akcji w GTA jest na prawdę dużo. Szkoda tylko, że lokalnej policji nigdy to się nie podoba...
..Będą Ciebie ścigać na ziemi i w powietrzu

Grafika to oczywiście pełne 3D. Może nie zupełnie, bo np. deszcz pada w 2D, ale to i tak duży plus, że pogoda w GTA 3 na Androida zmienia się dynamicznie.

W sprawie grafiki oddaję głos zdjęciom oraz filmom. Zwróćcie tylko uwagę na np. efekty świetlne na karoserii samochodów.






Zachęcam do przeczytania recenzji gry 9mm, tytułu, który oferuje także sporo adrenaliny.

wtorek, 1 maja 2012

Guitar Hero i Xperia S

Współlokatorka kupiła grę Guitar Hero na PC, więc salon naszego mieszkania został przerobiony na salę koncertową. Ja tymczasem przerobiłem swoją Xperię S na mobilną scenę pobierając z Google Play grę Guitar Hero 5 na Androida. Oczywiście wrażenia z gry na sprzęcie mobilną są nieporównywalnie mniejsze, ale poćwiczyć wybijanie rytmu i zręczność można, co też daje sporo satysfakcji. Fajna szybka gierka dla zabicia czasu.

Guitar Hero na Androida jest grą zbyt łatwą: na poziomie ekspert, przy nie zbyt dużej praktyce można grać i zaliczać 99% piosenki. Na filmiku niżej dowód.

Najszybszy gitarzysta w naszym mieszkaniu. Ciekawe, czy Shazam rozpoznałby  na poziomie ekspert co jest grane...?

Gra oferuje pobranie kawałka w lepszej jakości. W gorszej mamy jakość zaledwie MIDa. Zabawę trochę psuje fakt, że wystukując na ekranie rytm nie odgrywamy kawałka tak jak w "stacjonarnym" Guiter Hero. Jeżeli nie naciśniemy przycisku, to muzyka i tak zostanie odtworzona. Wersja mobilna natomiast, jako przerywnik i zabijacz czasu, sprawdza się dobrze. Do tego pozwala nam ćwiczyć rytmikę i w "stacjonarnym" Guitar Hero możemy być lepsi.



P. S

Przez bardzo krótki okres czasu w LO byłem nawet członkiem zespołu o nazwie... TORBA. Wtedy odkryłem, że nie mam słuchu :-)

Na zakończenie jeden z moich ulubionych gitarzystów ever, czyli Jimi Hendrix:

wtorek, 24 kwietnia 2012

Blood and Glory na smartphonie Xperia S oraz nowoczesne technologie w grach mobilnych

Są na wirtualnych półkach Google Play gry o lepszej grafice, ale tytuł Blood and Glory dał mi do myślenia. Grafika na sprzęcie stacjonarnym jeszcze długo będzie wyprzedzać smartphony (ale być może w przyszłości się to zmieni...) , dlatego gry mobilne powinny oferować coś więcej niż tylko możliwość zabrania ich zawsze i wszędzie ze sobą.

Pomysł i nowe technologie

Dla mnie o jakości gry mobilnej decyduje przede wszystkim pomysł i grywalnośd (np. X Construct), wykożystywanie dodatkowych technologii (akcelerometr np. w Asphalt, Hawx), dopiero potem grafika i mobilność sama w sobie. Do tej listy Xperia S wnosi jeszcze kilka technologi, które twórcy gier mobilnych mogą wykorzystać:  żyroskop - zaawansowane sterowanie zręcznościowe (gra 9mm), kamera (np. rzeczywistość rozszerzona), GPS (np. gry toczące się równolegle w naszej przestrzeni i cyberprzestrzeni), internet mobilny, czyli przede wszystkim tryb multiplayer.

Zakreślanie palcem łuków po ekranie w Blood and glory jest dużo ciekawszym sposobem symulowania walki  bronią białą niż np. klasyczne rozwiązanie w BackStab

Już samo logo Glu mówi, że Blood and glory jest tytułem krwistym niczym amerykański  stek, a po włączeniu jest jeszcze tego więcej. Wampiry byłyby zadowolone

Blood and glory: walka

Blood and Glory to przede wszystkim interesujący, inteligentny, widowiskowy, emocjonujący system walki, który mógłby być jednak odrobinę bardziej dopracowany. Ciosy bronią białą wyprowadzamy zakreślając na ekranie dotykowym łuki, czyli widać analogię do realnej walki i  o to chodzi!. Duży plus za takie, w cale nie nowe, ale cieszące rozwiązanie. System tylko troche przypomina gry typu Super K.O, które także cechują się wysoką grywalnością mobilną.

Do tego dochodzi opcja blokowania tarczą, robienia uników i wyprowadzania combosów. Postać nie może poruszać się swobodnie po arenie, ale nie jest to problemem i wcale nie wpływa negatywnie na rozgrywkę. System walki uwzględnia także krzyżowanie się broni białej, ale dzieje się to żadziej niż nakazywałaby logika walki gladiatorów i grywalność. Zabrakło opcji zręcznościowego siłowania się na skrzyżowaną broń białą, co jest takie filmowe, proste do wprowadzenia i aż prosi się o implementację.

Nie zrozumiała jest idea przycisku ataku specjalnego. Owszem, pasek energii niech się nawet ładuje (wzbiera się złość, pewność siebie?), ale czemu ten atak wygląda jakby był nie do zablokowania? Powinno to być lepiej rozwiązane.

Blood and Glory jest darmowy?

QR Code: Blood and glory
Gra jest dostępna w Google Play za darmo, ale chłopaki z Glu znaleźli sprytny i wcale nie nowy sposób na zarabianie na darmowym tytule. Gra może i jest darmowa, ale za dodatkową broń i wyposażenie naszego gladiatora musimy zapłacić - inaczej bardzo szybko przekonamy się, że z bronią, którą mamy na początku nie wiele zdziałamy.

Grafika


Grafika jaka jest widzimy...

Engine Bloode and glory generuje ładną i bardzo krwawą grafikę. 
Ataki wroga można odpierać robiąc uniki, blokując tarczą lub krzyżując broń białą. To ostatnie występuje w grze Blood and Glory zbyt rzadko a jest ciekawym elementem



Blood and glory gameplay





Na zakończenie, a aby wkręcić się w klimat, fragment filmu Gladiator

Werdykt: Blood and glory pomimo nie pełnego wykorzystania dobrego pomysłu i mechaniki walki broni się. Czekam jednak na więcej!

Aby wczuć się w klimat walk gladiatorów:



P.S

Skaro poruszyłem tytułem Blood and Glory temat walk gladiatorów, niżej możecie zobaczyć Coloseuw w Rzymie uchwycone Xperią arc S:




A to miasto Olimpia na zdjęciach, miejsce pierwszych igrzysk sportowych. Byłem tam dawno temu podczas mojego Erasmusa w Grecji, więc żadnej z Xperii tam nie było.








Skoro grą Blood and Glory wywołałem temat gladiatorów... Gina Carano - współczesna gladiatorka, która inspiruje mnie do bardziej regularnego uczestniczenia w treningach K-1.


niedziela, 22 kwietnia 2012

Xperia S i MeetUp: daj sobie zorganizować czas! Obowiązkowa aplikacja nie tylko dla emigrantów

"Użyć Internetu, aby wyjść z Internetu" - taka idea przyświecał twórcom aplikacji mobilnej MeetUp, którą można znaleźć na wirtualnych półkach Google Play i pobrać ją na nasze smartphony. Skoro można użyć Internetu, aby wyjść z Internetu, to możemy go także zabrać ze sobą w naszych Xperiach!

100 tys. MeetUp-grup wcześniej, miliony meetingów temu runęły wieże WTC w zamachu 9/11. Autor serwisu mówi - „A lot of people were thinking that maybe 9/11 could bring people together in a lasting way. So the idea for Meetup was born: Could we use the internet to get off the internet – and grow local communities?”

MeetUp to największy serwis społecznościowy o charakterze lokalnym. W odróżnieniu od Facebooków i innych podobnych jego zadaniem jest tworzenie lokalnych inicjatyw i działanie w realu.

Wyjść z Internetu (brzmi prawie jak wychodzenie z nałogu, z ang. meetings oznacza też spotkania członków AA :) )

Pierwsza zasada emigranta

Jeżeli mieszkasz na emigracji i nie znasz lokalnych społeczności, aby żyło Ci się łatwiej pozwól innym organizować Twój czas i wybieraj co najlepsze. Lenistwo górą! Wiecie jak ciężko jest zorganizować cokolwiek dla swoich znajomych? W Grecji na Erasmusie tę funkcję pełnił ESN (Organizacja Erasmus Students Network,  później w Polsce, przez pewien okres czasu, opiekowałem się ich stroną internetową i pomagałem w ten sposób zagranicznym studentom), w Hiszpanii, podczas stażu Leonardo da Vinci, była to organizacja  Pachange*, w UK najbliższy naszej fabryki PUB, gdzie spotykali się robotnicy, w Rumunii jest to dla mnie MeetUp.

MeetUp - jak to działa?

Inicjatywa MeetUp to przede wszystkim stworzenie platformy do wspierania działalności lokalnej. Z punktu widzenia imigranta jest to okazja do poznania wielu nowych ludzi w obcym mieście.
MeetUp QR Code

Za pośrednictwem aplikacji MeetUp działa wiele grup lokalnych. Wyszukujesz je wg lokalizacji, a następnie wg zainteresowań: grupy międzynarodowe, grupy kultury francuskiej, grupa szachowa, grupa biegaczy, grupa "bukaresztańskich wampirów palaczy cygar", grupa fotograficzna organizująca wycieczki, grupa Photoshopa (to przydałoby mi się do mojej pracy), itp. (cokolwiek przyjdzie Ci do głowy). Jeżeli nie ma interesującej Ciebie grupy w okolicy, to możesz założyć własną. Grupy organizują spotkania, fajne jest to, że kalendarz tych spotkań można zintegrować z facebookowym oraz gmailowym (na maila wysyłane są powiadomienia z możliwością dodania wydarzeń do kalendarza). Przy okazji wpisu o czytnikach wizytówek opiszę specyfikę takich spotkań.


MeetUp na Android OS

MeetUp-ersi
Fajną sprawą jest to, że aplikacja MeetUp na Androida potrafi lokalizować na podstawie odbiornika GPS lub danych z anten bazowych sieci GSM najbliższe Ciebie wydarzenia i przedstawiać je na Google Maps.

Mamy też do dyspozycji wyszukiwarkę meetingów na MeetUp oraz opcję przeglądania co dzieje się w grupach, do których jesteś zapisany. W praktyce wygląda to tak, że:
  • logujesz się
  • sprawdzasz jakie wydarzenia jest zaplanowane w Twoich grupach lub Twojej okolicy w najbliższej przyszłości
  • decydujesz się, czy chcesz wziąć udział
  • dostajesz powiadomienie na maila
  • możesz dodać informację do kalendarza

P.S

Pachange* jest inicjatywą pewnej Hiszpanki, którą poznałem w Maladze. Później ta inicjatywa pojawiła się w kilku innych krajach.